Paweł Kucharski

Blog

Kilka słów o mnie

Przyjechałem do Jeleniej Góry na jesieni 2006 turystycznie, na 2 dni i mieszkam do dziś.
Urok tego miejsca kazał mi tu zainwestować i rozpocząć nowe życie. Jednak jako spadochroniarz mam spojrzenie mniej nacechowane bezkrytyczną miłością rodzinną i może dlatego bardzo bym chciał, aby to miejsce wykorzystało w pełni swój potencjał. Może dlatego czasami szukam dziury w całym. Chcę jednak mobilizować wszystkich współmieszkańców do działań na rzecz odgnuśnienia, rozwoju i uatrakcyjnienia Jeleniej. Szukam zwolenników takiego myślenia.

Podziel się z innymi

| |

niedziela, 26.09.2010

2010-09-26 12:47
Tydzień był obfity w rozmaite zajęcia, więc z czasem na blog było słabo. Tak więc dopiero dziś znów jestem.
Najpierw odpowiedzi na komentarze.
1. Najłatwiej powiedzieć, że wszystko mafia, korupcja i klesiostwo, schować głowę w piasek, tyłek wystawić na cięgi i udawać, że deszcz pada. Dzięki takiej postawie - niestety ogromnie w narodzie popularnej - mamy jak mamy. Te same siły zabraniają wielu współobywatelom aktywnego udziału w wyborach. To błąd, bo ci, którzy nie wrzucili swojej kartki do urny nie mają prawa potem utyskiwać na owych onych, którzy nimi rządzą. Chcesz oceniać - najpierw wybierz. Oczywiście demokracja ma swoje ograniczenia i należy się podporządkować wyborom większości. Jest to zawsze kompromis i z nim trzeba żyć. Tylko Prezes Kaczyński z nim żyć nie może. Nie został wybrany, więc się obraża i nie akceptuje wyboru większości. Taka postawa nazywa się normalnie anarchią i jest typowa dla ugrupowań radykalnych i marginalnych. Wybieranie na jakiekolwiek stanowisko państwowe lub samorządowe przedstawicieli partii, której Prezes bojkotuje podstawowe zasady obywatelskiego współżycia nie jest, w europejskim państwie prawa XXI wieku, pomysłem najlepszym. Choć Prezes i jego wyznawcy ciągle podkreślają, że to właśnie oni są uosobieniem prawdziwej demokracji, jednak w obliczu ich czynów jest owo stwierdzenie deklaracją pustą i demagogiczną, skierowaną jedynie do "ciemnego ludu" - jak swoich wyborców był łaskaw określić prominentny przedstawiciel PiS Jacek Kurski.
Tomasz Stawiszyński w Newsweeku z 26.9.2010 napisał coś, co wprawdzie nie dotyczy Prezesa, ale jednak przytoczę, bo może...: "...z tego właśnie - ze skrupulatnie budowanego i podtrzymywanego wizerunku kogoś niewygodnego, kontrowersyjnego, prześladowanego - ... przecież żyje. Na świecie jest ogromna liczba... ludzi, nieukształtowanych, niepotrafiących odróżnić prawdy od fikcji, niewystarczająco dojrzałych intelektuaalnie i emocjonalnie, żeby samodzielnie ocenić, co jest dobre, a co złe, co jest zdrowe, a co chore. To właśnie oni są najbardziej narażeni na proste, PR-owe chwyty, za pomocą których buduje swoją popularność...- i to właśnie ich powinniśmy przed nimi chronić. ... Dlatego... demaskujmy jego hucpę...- posługując się ... logiką, bezspornymi faktami, dokumentami czy analizami - że to, co ... uprawia jest produktem ordynarnej manipulacji, chorej fantazji, złej woli... Że nie służy wcale odsłanianiu rzekomo niewygodnych faktów, tylko ich zasłanianiu - podłemu, zideologizowanemu, kłamliwemu i wprzęgniętemu w służbę ponurej przemocy."
2. Powyższym odpowiedziałem już na kogo napewno nie będę głosował. Nie będę również głosował na populistów - bez względu na to, jak atrakcyjnie brzmią ich obietnice. Nie będę głosował na tych, którzy na tym urzędzie się nie sprawdzili, choć prywatnie uważają, że są świetni.

Komentarze

wrózka @ 78.8.235.*

wysłany: 2010-09-27 07:57

Czy to wybpory w PRL-u czy wybory obecnie to nie oddany głos mój głos na konkretnego człowieka od którego będę oczekiwała wyjasnień dlaczego nie wykonał tego co obiecywał wykonać dla lokalnej społeczności a mu się nie udało. Nie ma okregów jednomandatowych nie ma mojego łażenia na wybory. Pisał Pan o służbie zdrowia i zmienił Pan kierunek swoich działań,bo temat niezbyt pijarowski?

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść: