Paweł Kucharski

Blog

Kilka słów o mnie

Przyjechałem do Jeleniej Góry na jesieni 2006 turystycznie, na 2 dni i mieszkam do dziś.
Urok tego miejsca kazał mi tu zainwestować i rozpocząć nowe życie. Jednak jako spadochroniarz mam spojrzenie mniej nacechowane bezkrytyczną miłością rodzinną i może dlatego bardzo bym chciał, aby to miejsce wykorzystało w pełni swój potencjał. Może dlatego czasami szukam dziury w całym. Chcę jednak mobilizować wszystkich współmieszkańców do działań na rzecz odgnuśnienia, rozwoju i uatrakcyjnienia Jeleniej. Szukam zwolenników takiego myślenia.

Podziel się z innymi

| |

24.04.2020, piątek - sąsiedzi

2020-04-24 12:34
Na blogu sąsiada toczy się poklepywanie się po ramionach jednego środowiska. Wymieniają sobie filmiki, linki, chwalą się wzajemnie za "rozsądek" i patriotyzm. Głównymi aktorami są najwytrwalsi rycerze tego środowiska. Muszę przyznać, że jestem pełen podziwu dla ich wytrwałości i uporu w tłumaczeniu rzeczywistości z ich perspektywy. Cały czas głoszą, że są myślącymi obywatelami, ale ich myślenie jest "tunelowe" i zamknięte dość ciasnym horyzontem jednej partii. Pojawił się tam również wróg i taki chłopiec do kopania, czyli Kucharski. Atakuje się go nieprawdziwymi informacjami o nim cytując wyjątki z - przypisywanych mu - programów telewizyjnych, błędnie nazwanych reportażami i nie będących jego autorstwa. Albo uświadamia go się następującymi odkryciami:
"Szanowny Panie Kucharski, postaram się odpowiedzieć na nurtujące Pana pytania, oczywiście tylko w swoim imieniu.

1. Raport podkomisji kierowanej przez Pana Ministra Antoniego Macierewicza to nie "teorie", tylko zbiór wyników badań i dobrze udokumentowanych faktów.(...)" Oczywiście bez udokumentowania, tylko takimi pustymi deklaracjami. Na tej samej zasadzie mogę Wieńczysława poinformować, że woda płynie zawsze pod górę. Nie mam na to żadnych rzetelnych dowodów, ale tak mogę twierdzić, bo czemu nie.

Dalej, ten sam autor, po peanie gospodarza bloga na temat fantastycznych rządów "dobrej zmiany", dzieli się z nami kolejną swoją złotą myślą: "Myślenie oznacza krytykowanie wszystkiego, co robi PiS.
Jeśli ktoś nie uważa za stosowne, aby krytykować wszystkie poczynania PiS- u, to znaczy, że nie myśli(...)"
Tak, drogi Wieńczysławie, bo prawdziwe myślenie polega na bezkrytycznym łapaniu każdej deklaracji przedstawicieli PiS. Otóż myślenie - w moim rozumieniu - oznacza tylko krytyczne spojrzenie na działania i deklaracje WSZYSTKICH polityków i nie dzielenie z góry na tych dobrych, czyli tych przytakiwaczy z Pańskiego kółka różańcowego i tych złych, wręcz wrogów, mających czelność mieć nieco odmienne zdanie. A to wszystko, bo: "Ja uważam, że PiS ogólnie rzecz biorąc w swej polityce wybiera rozwiązania lepsze niż przypuszczalnie te, które realizowałyby inne potencjalne rządy,(...)" Otóż tu jest pies pogrzebany, właśnie w tych, użytych przez Wieńczysława słowach: "przypuszczalnie, "realizowałby" oraz "potencjalne rządy". Czyli pewności brak, ale lepiej założyć, że byłoby na pewno gorzej, bo tak mówi Kaczyński, Glapiński i PAD.

A oto kolejny wynik "myślenia" Wieńczysława: "Chodzi {mnie PK} o ustawę umożliwiającą głosowanie korespondencyjne.

Pisze Pan o tym, że jest ona sprzeczna z Konstytucją. A na jakiej podstawie Pan tak twierdzi? Przecież nie było wyroku Trybunału Konstytucyjnego.(,,,)" Otóż, gdyby się Pan odrobinkę przygotował do dyskusji, to szybko odkryłby, że ta ustawa, przepychająca kolanem majowy termin wyborów, ma parę prawnych wad. Otóż nie zapewnia powszechności, nie zapewnia tajności, nie zapewnia bezpośredniości, a na koniec zmienia ordynację wyborczą w okresie krótszym niż prawnie wymagane 6 miesięcy. Takie są fakty! Starczy? Co ma tu do gadania TK?

Wieńczysław jest nader płodny i pilnie zajmuje się moją skromną osobą, więc jeszcze jeden cytat: "I teraz Kaczyński nadal walczy z komuną, czyli np. z SLD,(...)" Tak Kaczyński - jak mu akurat wygodnie - walczy z SLD, ale tylko jako z przeciwnikiem w walce politycznej, realizując równocześnie, pilniej od SLD, program i metody zapożyczone z PRL.

I znów o mnie (chyba jakaś obsesja):"Pan Kucharski nie znosi ludzi takich jak Gowin: umiarkowanych, patriotów, wierzących katolików, niepodległościowców, logicznych, merytorycznych, z głową na karku, zdolnych do kompromisu, ale stawiających tego kompromisu granice.(...)" Otóż nie nie lubię takich, jak Gowin, którzy głosują za ale ogłaszają, że się nie cieszą, bohatersko protestują jednocześnie wstrzymując się od głosu i polecając swoim ludziom głosowanie za. To są same kompromisy. Nie widzę tu ani bohaterstwa, ani patriotyzmu, ani, że jest logiczny i merytoryczny, bo głowę na karku to on ma i zawsze na cztery łapy i blisko koryta spada.

Następnie ów autor odkrywczo wypowiada się na temat historii: "Nie należy przeceniać rasizmu jako czynnika polityki nazistów,(...)" Tu nawet komentarz nie jest potrzebny.

Gospodarz bloga, nawracając mnie na jasną stronę mocy, przygwoździł mnie następującym argumentem: "A przydzielanie etykietki nieudaczników zarezerwuj raczej dla PO & KO, bo ekipie Mateusza M. (z PAD-em jako podporą) jednak co i rusz coś się udaje... Widziałeś dzisiaj tego powietrznego giganta lądującego na lotnisku im. Chopina?(...)" Czemu ulegasz takim prymitywnym zagraniom dla gawiedzi i łykasz takie błyskotki. Jacku drogi, wczoraj największy okręt przytaszczył tony tańszego i lepszego węgla z Kolumbii, a my ciągle finansujemy polskich górników, bo to wyborcy. Fakt, że gten węgiel jest lichy i za drogi nikogo nie interesuje, bo "Polska na węglu stoi", choć dane temu przeczą:"Jak informuje Wysokie Napięcie, przez ostatnie dwa lata Polska kupiła za granicą ponad 35 mln ton węgla kamiennego o łącznej wartości 14 mld zł. "Najwięcej, bo blisko 23 mln ton, z Rosji. Na kolejnych miejscach znalazły się Australia (3,6 mln t), USA, Kolumbia, Kazachstan, Mozambik, Czechy, RPA i Indonezja. Według danych Eurostatu węgiel kupowaliśmy nawet w Chinach" - zauważa serwis."
PiS jednak nadal śmiało fedruje i usypuje podniebne hałdy, nikomu niepotrzebnego "polskiego złota", a płaci za tą kiełbasę wyborczą obywatel, choć nikt go nie zapytał, czy to lubi.

I znów Wieńczysław wyciągnął swój kij bejsbolowy: "Warto nadmienić, że Pan Kucharski nie ma na myśli nieudacznictwa w rządzeniu, tylko dochodzeniu do władzy. PO to nieudacznicy, bo przegrywają wybory, a nie dlatego że źle rządzili, bo wg tego obiektywnego analityka rządzili dobrze. (...)" Tak, mam na myśli nieudacznictwo PO już rozpoczęte rządami Kopacz i pogłębiające się. Twierdzę, że to wina Tuska, który w pogoni za lepszym stołkiem, źle ocenił swoich ludzi, wywalając dobrych i oddając stery Kopaczom i Schetynom, a dziś ma efekt, czyli Kidawę, Siemoniaka i Budkę. Natomiast innej oceny ery Tuska się po Wieńczysławie nie spodziewałem, bo tylko Szydło udało się w 3 miesiące podnieść Polskę z absolutnych ruin do rangi kraju płynącego mlekiem i miodem, a jej następca obiecał i 1.000.000 samochodów elektrycznych i, i, i,.....

I tu, ze znaną mu gracją i kulturą, niezwykle rzeczowo z rzetelnym podbudowaniem faktami, ocenił mnie (też mnie lubi, co mi pochlebia, że taka wybitność mnie dostrzegła) harcownik Widz: "Panie Jacku, ponieważ jestem " weteranem " utarczek słownych z panem PK,

to pozwolę sobie zauważyć, że jego tendencyjne i miałkie intelektualnie teksty,

w dodatku zamieszczane na Pana blogu, są merytorycznie warte tyle, co

energia elektryczna zużyta przez komputer do ich napisania i przesłania.

Chciałem napisać człowiek, ale to chyba nie ta skala, więc będzie -

człowieczek- bez zastanowienia i żenady pisze o swoich oponentach per "

troll", o Panu, że uważał Pana za człowieka myślącego , nawet bez cudzysłowu

to pisze!"

Tym chyba zakończę, bo jeśli nie, to popadnę w absolutne zadufanie, że taki sukces popularności mnie walnął ze strony tych wybitnych członków społeczności jeleniogórskiej.

Szkoda jednak, że inne środowiska nie są tak aktywne. To całkiem tak jak różnica między kampaniami PiS i PO. Jedni walczą, jeżdżą, pracują, gdy ci drudzy tylko narzekają i kwilą, że pod górę mają i że najlepiej, bo moralnie, oddać Polaków walkowerem całkiem w łapy PiS.

Komentarze

KsK @ 37.248.155.*

wysłany: 2020-04-24 23:34

A Pan masz łapy czy ręce?


PK.: a co Panu bardziej odpowiada?

P.S. Znów najlepszy minister sprawiedliwości i prokurator generalny, łapami wybitnego, bezpartyjnego i niezależnego prokuratora krajowego, po trzech godzinach trwania, ukręcił głowę (powinno być łeb, ale bałem się, że znów KsK się obruszy) śledztwu w sprawie szkodliwości wyborów majowych. To są czysto PRL-owskie metody.

Piotr @ 83.4.219.*

wysłany: 2020-04-25 13:02

Oświadczenie WHO dt . bezieczenstwa przeprowadzenia wyborow w formie korespondencyjnej to pewnie Kaczyński zamówił . No cóż ... Wybory wygra Duda , a PO skonczy na smietniku historii szybciej niz mozna sie bylo spodziewac . Życzę szybkiego powrotu do normalnej działalności w pańskiej branzy . Tarcza antykryzysowa pewnie w tym pomoże , a dzięki jakiem rządowi może Pan z niej skorzystać , to zostawmy na boku , bo pewnie sie czepiam . Wszystkiego dobrego . Polska normalnieje i Pan tez na tym korzysta .

Wieńczysław @ 5.173.250.*

wysłany: 2020-04-26 00:34

Na czym polegała Pańska praca jako krytyk filmowy? Czy publikował Pan jakieś swoje recenzje? Jeśli tak, to na jakich łamach? Czy może tworzył Pan jakieś programy telewizyjne poświęcone kinematografii? Jakie filmy i jakich reżyserów Pan "krytykował"?

PK.: polecam poszukiwania w internecie. Pomogę tylko, że zacząłem publikować w 1969. Życzę owocnych poszukiwań. Ostrzegam tylko, że będzie tego sporo.

Umieściłem to na blogu sąsiada, ale powtarzam i tu, bo uważam, że to właściwe miejsce do dywagacji na temat mojej inteligencji:

Dziś miałem więcej czasu i zagłębiłem się w przydługi opis zarzucania sieci na Kucharskiego przez Wieńczysława.
Pan Wieńczysław, z jakiś powodów, na świeżo obejrzał jeden film ("Barwy ochronne"), film mający premierę 42 lata temu (1978), film, w tamtej rzeczywistości, bardzo ważny.

Teza Wieńczysława: wykazać, że Kucharski to maleńki i marny idiota.

I uwaga: montuje całą skomplikowaną intrygę by przeprowadzić dowód na prawdziwość tej tezy.
Atakuje Kucharskiego detalami z tego filmu, podszywa się pod Jakuba, bohatera tego filmu i jak stwierdza, że Kucharski nie wpadł na to, że zostanie zaatakowany starawym filmem, nie bardzo jarzy, ogłasza swoją wyższość intelektualną.
Intryga, jego zdaniem, tym bardziej udana, że Kucharski stwierdza, że nie jest absolutnym fanem ani reżysera, ani samego filmu. Jak to być tak może, przecie 42 lata temu ów film był bardzo ważny, a Wieńczysław go dziś wreszcie obejrzał i się w nim zakochał. Do tego Kucharski twierdzi, że film jest przegadany i za mało przemawia obrazem, a tam takie wspaniałe krajobrazy.
Do tego Kucharski wymienia(zapytany) nazwiska wielkich polskich reżyserów, ale z tej listy Wieńczysław zna tylko Polańskiego.
Wreszcie Wieńczysław łapie się rzuconego przez Kucharskiego "Kabaretu", stwierdzając, że również lubi.
Jakbym chciał postępować metodą Wieńczysława, musiałbym tu stwierdzić, że samo takie stwierdzenie(że ów film lubi), nie świadczy o tym , że szanowny filmoznawca Wieńczysław ów film widział, może tylko o nim czytał lub słyszał, mało tego winienem stwierdzić, że na pewno go nie widział.

Podsumowując: panie Wieńczysławie, wygrał Pan, Kucharski jest durnym dyletantem, a Pan, po obejrzeniu jednego filmu, dostąpił intelektualnego olśnienia i automatycznie stał się wybitnym polskim intelektualistą.



A wracając do współczesności i plotek o zmianie na stanowisku marszałka sejmu cytuję przepisy pozwalające na wprowadzenie takiej roszady:

Art. 10a. Odwołanie i wybór Marszałka i wicemarszałka
Dz.U.2012.0.32 t.j. - Uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 30 lipca 1992 r. - Regulamin Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej
1. Sejm odwołuje Marszałka Sejmu na wniosek złożony przez co najmniej 46 posłów i imiennie wskazujący kandydata na Marszałka Sejmu.
2. Sejm odwołuje i wybiera Marszałka Sejmu bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów, w jednym głosowaniu.
3. Jeżeli złożono więcej niż jeden wniosek, o którym mowa w ust. 1, są one rozpatrywane łącznie, jednak poddanie ich pod głosowanie następuje oddzielnie według kolejności złożenia. W przypadku przyjęcia jednego z wniosków pozostałe wnioski nie podlegają głosowaniu.
4. Rozpatrzenie wniosku, o którym mowa w ust. 1, i poddanie go pod głosowanie następuje na najbliższym posiedzeniu Sejmu przypadającym po upływie 7 dni od dnia jego złożenia, nie później jednak niż w terminie 45 dni od dnia złożenia wniosku.
5. Sejm odwołuje wicemarszałka Sejmu, na wniosek złożony przez co najmniej 15 posłów, bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

Wieńczysław @ 5.173.250.*

wysłany: 2020-04-26 12:10

Szanowny Panie Kucharski, rzeczywiście sporo Pańskich tekstów udało mi się znaleźć. Pozostaje mi tylko zagłębić się w lekturze.

PK.: powodzenia

W ramach miłych wspomnień:
https://www.youtube.com/watch?v=sWFWLD4RfhI
Choć pomysł z zamianą całej Polski na Disneyland nadal aktualny. Można podreperować budżet.

Wieńczysław @ 5.173.250.*

wysłany: 2020-04-26 14:22

Kilka dni temu w Niemczech zaczął się ramadan, więc z tej okazji chciałbym złożyć Panu najserdeczniejsze życzenia: wszystkiego najlepszego, zdrowych, wesołych, spokojnych świąt. Niech Allah ma Pana w swojej opiece.


PK.: dzięki, ale wspomnę tylko, tak całkiem nieśmiało i na marginesie, że Ramadan nie rozpoczął się tylko w Niemczech. Bardziej zaczął się on raczej, według moich informacji (ale może są one bzdurne, bo niepotwierdzone przez Prezesa, Premiera i PADa ), bardziej w innych częściach świata.

Wieńczysław @ 5.173.250.*

wysłany: 2020-04-26 18:26

Czas najwyższy, aby poznał Pan fakty na temat wydarzeń Marca 68, gdyż - z tego, co zauważyłem - wielokrotnie powtarzał Pan na swoim blogu bzdury na ten temat.

PK.: apelowałem już, żeby mnie tym panem więcej nie straszyć.
Gdzie i kiedy wypowiadałem się na temat marca 68? Proszę o choć jeden cytat.

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść: