Paweł Kucharski

Blog

Kilka słów o mnie

Przyjechałem do Jeleniej Góry na jesieni 2006 turystycznie, na 2 dni i mieszkam do dziś.
Urok tego miejsca kazał mi tu zainwestować i rozpocząć nowe życie. Jednak jako spadochroniarz mam spojrzenie mniej nacechowane bezkrytyczną miłością rodzinną i może dlatego bardzo bym chciał, aby to miejsce wykorzystało w pełni swój potencjał. Może dlatego czasami szukam dziury w całym. Chcę jednak mobilizować wszystkich współmieszkańców do działań na rzecz odgnuśnienia, rozwoju i uatrakcyjnienia Jeleniej. Szukam zwolenników takiego myślenia.

Podziel się z innymi

| |

13.12.2019, piątek - rocznica

2019-12-13 13:20
Dziś rocznica wprowadzenia stanu wojennego. To już prawie pół wieku temu. To niemal dwa pokolenia - szmat czasu.

Dziś również nasi, dbający o praworządność posłowie ZP (Zjednoczonej Prawicy), a właściwie małej podpartii min. Ziobry, złożyli projekt ustawy porządkującej wreszcie nasze przeżarte (jak grzmi Prezydent Duda) komunizmem sądownictwo. W myśl tej ustawy wreszcie będzie można każdego sędziego ścigać za niezgodne z przewodnią linią partii wypowiedzi i działania. Konstytucja, wyrok NSA, wyrok TSUE, o ile są z ową linią niezgodne - nie są ważne. Jako żywo ów projekt przypomina regulacje stanu wojennego, czyli właściwie wszystko pasuje, bo jego ewentualną zgodność z Konstytucją będzie sprawdzał nowy sędzia TK, prokurator stanu wojennego i politruk odznaczony za zasługi przez PZPR.

Zacząłem się zastawiać skąd te wolnościowe i w pełni potwierdzające i niezależność sędziowską i dbałość o trójpodział władzy pomysły.

Długo szukać nie było trzeba. Google wie wszystko. Wie również o tytule i treści pracy doktorskiej mgr. Jarosława Kaczyńskiego. Ponieważ nie jestem prawnikiem, więc zrezygnowałem z lektury obszernego oryginału i posłużyłem się (przyznaję, że z wygody i lenistwa) dostępnymi omówieniami tej pracy. Oto owo omówienie:
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/222398,1,doktorat-prezesa-jaroslawa-kaczynskiego.read

I po lekturze doznałem olśnienia. Przecież opisane w tej pracy procesy, które w ciemnych latach komunistycznych były skierowane przeciwko samodzielności wyższych uczelni i profesorów, są dokładną kopią tego, co dziś ZP wyprawia z sądownictwem. Nawet "marcowi docenci" mianowani w miejsce tych prawdziwych, ale niedających się podporządkować partii, też mają swoich odpowiedników wśród nowo mianowanych sędziów. Mechanizmy dokładnie przeszczepione z tamtych czasów.

Szkoda, że wcześniej nie wpadłem na pomysł przeczytania tej pracy, bo wówczas zaskoczeń byłoby o wiele mniej.

I tam i tu to samo podejście jak z barejowskiego Misia: nie mam pańskiego płaszcza i co mi pan zrobi.

Jednak problem zaczyna się robić, gdy tych chętnych po własny płaszcz zgłasza się cała kolejka, wówczas szatniarz musi wymyślić inny wariant odpowiedzi, a w przypadku tego szatniarza, jak na razie, innego pomysłu nie widać. Mało tego, ZP wybrało sobie własnego szatniarza, niejakiego Banasia, który ten sam tekst stosuje i unaocznia władzy jej własną arogancję. Tu budzi to oburzenie, ale niby czemu skoro to utarte standardy stosowane przez najważniejsze osoby w państwie.

Komentarze

POWAŻNIE. @ 83.30.118.*

wysłany: 2019-12-13 15:42

Te geniusze Ziobrowe ,idą do przodu jak burza .Najpierw Jaki ,z ustawą ipenowską i wycofywanie się rakiem ,,a teraz sądy .Otóż zaczynam przypuszcząć ,że wykorzystali chorobę Ukochanego wodza ,wprawdzie kształconego na dziełach innego wodza rewolucji ,ale czy człowiek z pewnymi normalnymi komórkami mózgowymi ,mógł dopuścić do jatki jaką mamy?Chyba ,że zechciał w swoim geniuszu ,przejętym przez geniusz tamtego wodza ,przykryć ziObrystami aferę szefa NIK.?Bo wie ,że w SENACIE ,NIE PRZEPUSZCŻĄ IDITYZMÓW A I PAN gOWIN ,MOŻE CHOĆ RAZ SIĘ NIE WSTYDZIĆ I ZAGŁOSOWAĆ PRZECIW?RAdujmy się ŚWIETAMI I TYM ,ŻE PRZYSZŁO NAM ŻYC CIEKAWYCH ,ACZKOLWIEK IDIOTYCZNYCH CZASACH.

PK.: mam złą wiadomość, a właściwie dwie. Pierwsza, to że Senat może przedłużać, ale nie zatrzymać, a druga, że w "bohaterstwo" Gowina nie wierzę.

Przecież marszałek Ryszard Terlecki wyznał, że owa ustawa jest nader łagodna, to czemu Gowin ma się sprzeciwiać.

Były jeleniogórski włóczęga @ 31.0.64.*

wysłany: 2019-12-13 15:59

Móże ciekawiej byłoby powspominać co w dzień ogłoszenia stanu wojennego robiliśmy. Ja byłem (jak zwykle wówczas) chory i nie poszedłem do przedszkola. A Pan?

PK.: ja zostałem tego dnia wyrzucony z pracy. Moja teczka jest grubsza od tej Jarosława Kaczyńskiego. Pamiętamy jak publicznie ubolewał nad jej skąpym rozmiarem i sugerował, że właśnie jego i tylko jego teczka została przez UB i SB, a może i IPN okradziona, bo moja, z tego, co widziałem, wygląda na raczej kompletną. Ciekawe jak wygląda teczka takiego np. Wieńczysława, czy innego xy-eka.

Rafał Piotr Szymański @ 37.120.148.*

wysłany: 2019-12-14 14:18

Możemy się różnić poglądami na gospodarkę, rolę Kościoła, małżeństwa homoseksualne, ale jest niezależne sądownictwo to fundament demokracji. Niebawem przekona się o tym boleśnie Marian Banaś, gdy przyjdzie mu stanąć przed być może już pisowskim sądem...

PK.: Panie Rafale, z całym szacunkiem, ale kiedy to będzie? A kompromitacja i i Kamińskiego i Wąsika i Kaczyńskiego i wszystkich posłów PiS już publicznie nastąpiła. Nawet wrzutką z nową ustawą osądach nie da się jej przykryć! A tu już z kanapy Gowina słychać, że się wspaniała ziobroska ustawa nie podoba. Teraz to tylko zbieranie skorup tego rozbitego dzbana. Jeśli opozycja tego nie wykorzysta, to idzie zmienić ojczyznę.

Prorokuję, że kolejnej takiej wpadki PiS nie przeżyje, a Gowin to przeczuwa i już szykuje sobie pole do zmiany barw.

Wieńczysław @ 5.173.249.*

wysłany: 2019-12-14 14:45

" to idzie zmienić ojczyznę."

A to dla Pana przecież nie problem?

PK.: można dziś łatwo zmienić miejsce zamieszkania, ale zmiana ojczyzny nie jest już łatwą sprawą, a na pewno nie decyzją podejmowaną bez zaistnienia szczególnych, bardzo drastycznych okoliczności.
Ale o tym nie ma Pan pojęcia.

Wieńczysław @ 5.173.249.*

wysłany: 2019-12-14 14:53

" ale jest niezależne sądownictwo to fundament demokracji"

Szanowny Panie Rafale, proponuję jednak poczytać Monteskiusza. Według niego sądownictwo powinno być nie tyle niezależne, co wyodrębnione od innych władz, ale wcale nie dlatego, żeby politycy nie wpływali na sędziów, tylko przeciwnie - żeby sędziowie nie kreowali polityki, gdyż wszechwładza sędziów i uzurpowanie sobie przez nich prawa do wpływania na rozstrzygnięcia będące poza przewidzianą ustawowo ich kompetencją było tym, czego Monteskiusz bardzo się obawiał. Notabene nie miało to w jego czasach zbyt wiele wspólnego z demokracją, gdyż wówczas demokracja nie była powszechnym ustrojem (była uważana raczej za przeżytek).

W tym miejscu możemy też przywołać "Proces" Kafki jako literacki obraz tego, do czego prowadzi władza sądownicza niepodlegająca demokratycznej kontroli.

Jednym z fundamentów nowoczesnej demokracji i państwa prawnego nie jest zasada "trójpodziału" władz, lecz trójpodziału, równowagi i wzajemnej kontroli władz - check and balance. Przepisy zaproponowane przez PiS, wzorowane m.in. na francuskich, mają tylko jedną wadę - są wprowadzane zbyt późno. Mam nadzieję, że uda się je skutecznie wprowadzić, nawet jeśli miałoby to zmusić Pana Kucharskiego do (kolejnej?) "zmiany ojczyzny".

PK.: widać, że wysłuchał Pan Premiera i przekazów dnia i stąd powołanie się na Francję. Jednak - podobnie jak szanowny Premier, który coraz częściej opowiada bzdury - nie zapoznał się Pan ze szczegółami systemu mianowania, odwoływania i delegowania sędziów we Francji. Służę więc cytatem z Wikipedii "Sądy powszechne zajmują się rozstrzyganiem spraw cywilnych oraz karnych. System sądowniczy składa się z sądów trzech instancji – rejonowych, apelacyjnych oraz Sądu Kasacyjnego (fr. Cour de cassation).

Sędziowie są urzędnikami państwowymi, jednak posiadają szereg praw, które chronią ich niezależność. Sędziów nie można przenosić ani awansować bez ich zgody. Na straży niezależności sędziów i prokuratury stoi Najwyższa rada korpusu urzędników sądowych (fr. Conseil supérieur de la magistrature). Członkami rady są prezydent, minister sprawiedliwości, przewodniczący sądów administracyjnych i kasacyjnych oraz sędziowie i prokuratorzy reprezentujący samorząd zawodowy. Rada decyduje o nominacjach sędziowskich i prokuratorskich, ma prawo do prowadzenia postępowań dyscyplinarnych przeciwko sędziom."

Jakoś o dyscyplinowaniu i nawracaniu sędziów na słuszną (jedynie) linię partii nic tam nie ma. Tamtejszy odpowiednik KRS składa się również z przedstawicieli samorządów zawodowych, a nie wyłącznie politycznych nominatów. Polecam - mniej zaufania w wypowiedzi szanownego Premiera, bo wyraźnie, coraz bardziej się sam zaplątuje we własne, wzajemnie sprzeczne wypowiedzi. Ale cóż, sytuacja, w sposób logiczny, nie jest do obrony, a również, coraz bardziej się okazuje, że intelektualnie nie daje rady.

Wieńczysław @ 5.173.249.*

wysłany: 2019-12-14 14:57

"Ciekawe jak wygląda teczka takiego np. Wieńczysława, czy innego xy-eka."

Ale Pan przecież mówił, że nie grzebie w życiorysach, a teraz chce Pan zaglądać do mojej teczki? "Gazeta Wyborcza" przez ponad 20 lat mówiła, że grzebanie w teczkach to świństwo, że trzeba ja zabetonować, a teraz proszę - jaka nagła chęć do taplania się w błotku.

PK.: nie pytam o zawartość tylko o wygląd.

Wieńczysław @ 5.173.249.*

wysłany: 2019-12-14 15:17

"bo moja, z tego, co widziałem, wygląda na raczej kompletną."

Jak Pan mógł widzieć swoją teczkę, skoro Pańska teczka nie istnieje?

PK.: a to niby skąd ta pewność. Jest Pan pracownikiem służb z dostępem do tajemnic? Czy złodziejem w rodzaju Wildsteiena lub Macierewicza wyprowadzających tajne dane i upubliczniających je?
A może normalnym złośnikiem, malutkim dopier..laczem bez umysłu, tylko tak, aby dowalić, opluć i na głowę nasrać.

POWAŻNIE @ 83.30.254.*

wysłany: 2019-12-14 15:28

Une jak to u cyników i łgarzy bywa powołali się na Francję.i GRYZĄ WŁSNE PIETY I KOLANA.Bo une nienawidzą Macrona ,za to co powiedzał ,'-nacjonalizm jest wrogiem patriOtyzmu.-'A reżimowa szczujnia ,pastwi się nas prezydentem Francji ,którego należy podziwiać i szanować .Odwrotnie niż naszego.

PK.: bo Macron miał tą czelność ujawnić, że "specjalnie wynegocjowane warunki" osiągnięcia neutralności klimatycznej dla Polski ogłoszone jako sukces przez szanownego Premiera, takimi nie są, bo wiążą się z "karami" finansowymi, o czyn szanowny Premier powiedzieć - zapewne wyłącznie przez przeoczenie i stres - zapomniał.

dodam @ 83.30.254.*

wysłany: 2019-12-14 15:36

ZAABRANIAJĄ sędziom wypowiadać się w sprawach prawa.Czysty IDIOTYZM.A za chwilę zabronią wypowiadać się profesorom medycyny ,gdy lekarz ,pisiaczy ,będzie chciał stosować metody szamąńskie ,do uzdrowienia chorego.,,?A WIŃCZYSŁAW BREDZI ,ŻE TRÓJP.DZIAŁ WŁADZ ,NIE JEST TYM SAMYM ,CZYM JEST RÓWNOWAGA WŁADZ .Wie, że głupi lud to kupi .

Wieńczysław @ 5.173.249.*

wysłany: 2019-12-14 15:40

"Jakoś o dyscyplinowaniu i nawracaniu sędziów na słuszną (jedynie) linię partii nic tam nie ma."

A gdzie takie coś jest w projekcie PiS?

PK.: otóż nigdzie nie trzeba tego między wierszami wyczytać, bo szanowni zgłaszający ten projekt w Sejmie sami do mikrofonów i kamer opowiedzieli. Jak Pan nie słyszał, to nie moja wina, ale niech, łaskawie, w związku z tym nie bredzi.

Kończę dyskusję, bo ze ścianą już się dłużej nie da.

Wieńczysław @ 5.173.249.*

wysłany: 2019-12-14 16:42

"A może normalnym złośnikiem, malutkim dopier..laczem bez umysłu, tylko tak, aby dowalić, opluć i na głowę nasrać."

Oto język elity kulturalnej.

Ponawiam swoją propozycję: jak Pan udowodni, że Pana teczka istnieje, to wtedy obiecuję uroczyście Pana przeprosić, napiszę pean pochwalny na cześć Pańskiego opozycyjnego bohaterstwa, schowam głowę ze wstydu i nie będę już nic więcej poza tym pisał na tym blogu.

PK.: poprawność polityczna w stosunku do chamstwa się niestety sprawdza tylko do jakiegoś momentu. Kiedyś nadchodzi czas na powiedzenie prawdy.

Jak Pan niby sobie wyobraża ów dowód? A od komentarzy może mnie i czytelników uwolnić natychmiast. Nikt się nie zmartwi, a wielu nawet, chyba się wręcz ucieszy. Strat wszelako nie poniesie nikt.

A oto dowód jak Pański ukochany Prezydent niszczy Państwo i robi zamieszanie u umysłach tej mniej światłej grupy Rodaków:
https://wiadomosci.onet.pl/kraj/andrzej-duda-spotkal-sie-z-krystyna-barchanska-rozmawiali-o-sedziach-padly-mocne/99cgpxd

Komu, jak komu, ale doktorowi prawa, Prezydentowi Polaków, takich rzeczy, takich kłamstw o sędziach wypowiadać nie wolno. To burzy zaufanie do systemu prawnego Polski, a takie burzenie nie jest zadaniem Prezydenta, zwłaszcza gdy jest oparte tylko na kłamstwach i politycznych przesłankach.

Polecam Prezydentowi wręczającemu tajnie nominację sędziowską komunistycznemu prokuratorowi stanu wojennego i funkcjonariuszowi PZPR, by się od podobnych słów powstrzymał, bo sam się wystawia na pośmiewisko i traci jakąkolwiek wiarygodność.

Wieńczysław @ 5.173.250.*

wysłany: 2019-12-14 17:44

"Jak Pan niby sobie wyobraża ów dowód?"

Przecież Panu napisałem. Trzeba było czytać, a nie kasować.

PK. to niech Pan napisze raz jeszcze, bo zniechęcony bzdurami nie doczytałem do końca i przez omyłkę skasowałem coś interesującego.(wystarczy kopiuj - wklej)

Wieńczysław @ 5.173.249.*

wysłany: 2019-12-14 18:54

"(wystarczy kopiuj - wklej)"

PK.:kasuję, bo wykazał Pan wyjątkowe zacięcie epistolograficzne.

Informuję, że moim celem nie było ujawnienie zawartości mojej teczki ani chwalenie się jej zawartością, tylko przekazanie informacji, ze taka istnieje. Nie ma Pan prawa dopominać się bym się przed Panem rozbierał i skanował jakieś kartki z mojej teczki lub wyjawiał jej numer. Niby z jakiej przyczyny i jakim prawem. Cz y Pan ma być instancją oceniającą moje postępowanie w latach 70-tych, a niby czemu. To właśnie jest chętnie przez PiS wykorzystywane RODO. Jak poda Pan listy poparcia do KRS, wówczas wyjawię numer teczki. A Pana szlag trafił, bo za komunizmu był potulny tamtej władzy, tak jak jest dziś dzisiejszej i nie dopuszcza myśli, że może być być inaczej.

Niestety Pańskie, skasowane przeze mnie wystąpienie było oparte tylko na nieudokumentowanych "prawdach", bezczelnych supozycjach, chamskich zarzutach o kłamstwie i "prawdach" typu kopiuj-wklej z PiSowskiej propagandy. Mam tego dość w "publicznych" mediach i w ustach przedstawicieli "dobrej" zmiany i nie mam zamiaru tu tego steku bzdur publikować.

Przyszedł, jak już wcześniej wspomniałem, czas prawdy i zaprzestania delikatnego obchodzenia się z chamstwem PiSowskich trolli. Czas ochronny dla tych głupawych trolli się skończył.

Mam tego dość i zamykam mój blog dla tych mądrości.

Życzę powodzenia i szczęścia gdzie indziej!

Wieńczysław @ 5.173.249.*

wysłany: 2019-12-15 11:33

Serdecznie polecam, zwłaszcza od 6 min i 30 s

https://www.youtube.com/watch?v=oSrgf6KpRV4#t=6m30s

PK.: całe bardzo ładne! U mnie od 6min 30 sek nic takiego donośnego się nie stało. Może inna wersja?

Serdecznie polecam komentarz do kolejnego "zwycięstwa" Polski i Morawieckiego w Brukseli:
https://wiadomosci.onet.pl/swiat/na-szczycie-rady-europejskiej-polska-dostala-specjalny-status-w-nowej-europejskiej/1wk0hkx

Wieńczysław @ 5.173.249.*

wysłany: 2019-12-15 13:41

"U mnie od 6min 30 sek nic takiego donośnego się nie stało. Może inna wersja?"

Nie, tam nie miało być nic donośnego. Przesłałem Panu ten filmik na poprawę humoru. Czy ten fragment nie pochodzi czasem z programu pt. "Gdy zaczynaliśmy"?

PK.: Może pochodzi?

Wieńczysław @ 5.173.249.*

wysłany: 2019-12-15 14:20

Czy brał Pan udział w realizacji odcinków tego programu?

PK.: Przecież jest podpisane. I?

Ma Pan linka na inne odcinki? Będę wdzięczny za wskazanie gdzie.

Wieńczysław @ 5.173.249.*

wysłany: 2019-12-15 17:11

Nie zauważyłem tam Pańskiego nazwiska, dlatego dopytuję.

Niestety nie mam linków do programu "Gdy zaczynaliśmy" z 1977r. - można znaleźć tylko program "Taśmy kultury" z 2018r., ale to są zebrane różne nagrania, z różnych epok, na różne tematy.

Z czystej ciekawości chciałbym zapytać, w jakim charakterze brał Pan udział w realizacji tego programu "Gdy zaczynaliśmy"? Czy był Pan reżyserem, czy może reporterem?

Zastanawia mnie też ten tytuł - "Gdy zaczynaliśmy". Kim są owi tytułowi "my" i co zostało przez nich rozpoczęte?

Serdecznie pozdrawiam.

PK.: to były lata 77-78 i dotyczyło wszystkich obrazków z całego zasobu PKF. Akurat tu, z Xymeną Zaniewską, było o modzie, ale było o wszystkich dziedzinach życia, jeden do dwu odcinków w tygodniu po około 20 min każdy. Zamysł zleceniodawcy był by pokazać wspaniałe początki i trud tworzenia PRL. Takie było zamówienie. Myśmy jednak dali radę to zwekslować na sentymentalne tory z ośmieszającym, po latach, autentycznym komentarzem Polskiej Kroniki Filmowej, z jego podniosłym tonem, fałszywym wychwalaniem "sukcesów". Udało się, bo cenzor przez 2 lata się nie kapnął, bo - w swojej głupocie - nie wpadł na to, że ów komentarz, po latach, słuchał się zupełnie inaczej, a nie miał śmiałości kwestionować słów wypowiedzianych w Polskiej Kronice Filmowej.

Taka to różnica była między robieniem wówczas telewizji publicznej, a dzisiejszym, gdzie pilnie wykonuje się polecenia PiSowskich cenzorów. Wówczas dostawało się pochwały za wyprowadzenie cenzorów i zleceniodawców w maliny.

Wieńczysław @ 5.173.249.*

wysłany: 2019-12-15 17:20

Serdecznie polecam, znakomity film:

https://www.youtube.com/watch?v=R0yUa-UyAcY

PK.: rozpoczynające motto Stalina, Kaczyński zastosował w pełni. Dalej miałem wrażenie, że to Kurski relacjonuje dokonania Ziobry i reszty. Rzecznik Urban widać stał się wzorem dla obecnych rzeczników i Ministerstwa Sprawiedliwości, i Rządu, PiS. Pani Mazurek (obecnie europosłanka) nie ustępowała mu również - znaczy był dobry.

Wieńczysław @ 5.173.249.*

wysłany: 2019-12-15 18:28

"Zamysł zleceniodawcy był by pokazać wspaniałe początki i trud tworzenia PRL. Takie było zamówienie. Myśmy jednak dali radę to zwekslować na sentymentalne tory z ośmieszającym, po latach, autentycznym komentarzem Polskiej Kroniki Filmowej, z jego podniosłym tonem, fałszywym wychwalaniem "sukcesów". Udało się,"

Szanowny Panie Kucharski, chciałbym tutaj, korzystając z okazji, zapytać o Pańskie motywacje. Tzn. co Panem oraz Pańskimi kolegami/koleżankami, kierowało, że chciał Pan - na tyle, ile się da - oszukać cenzorów i wykonać ten materiał nie do końca zgodnie z założeniami zleceniodawcy? Chodzi mi konkretnie o taką rzecz: jeżeli ten program miał na celu propagandowe pokazanie np. "wspaniałych początków PRL", a wam udało się zamiast tego przemycić nieco prawdy i puścić oko do widza, to skąd wtedy wiedzieliście, że prawda jest inna niż ta, którą mieliście przedstawić? I jaka to jest prawda? Czy mógłby tutaj Pan podać jakiś przykład, że np. oczekiwano od was pokazania "trudów tworzenia PRL" (konkretnie jakich?), a wy wiedzieliście, że te "trudy" wyglądały inaczej (jak konkretnie?) niż wynikało to z założeń propagandowych? Skąd mieliście taką wiedzę, żeby móc porównać rzeczywistość z propagandą (dotyczącą okresu sprzed ponad 20 lat)?

PK.: otóż Szanowny Wieńczysławie świadomość jak było i jest na prawdę każdy z nas miał, bo patrzeć i myśleć potrafił. Świadomość , na ile propaganda i rzecznicy kłamią, też każdy - z wyżej wspomnianych źródeł - również miał. Poza Trybuną Ludu i telewizją publiczną istniały również inne źródła informacji, choć dotrzeć było do nich trudniej niż dziś. Tylko ci, którzy tej umiejętności nie mieli, mieć nie chcieli, lub jej nabyć nie chcieli oraz dostępnych źródeł nie wykorzystywali, postępowali jak trolle - dokładnie, jak dziś ma to miejsce.

Wieńczysław @ 5.173.249.*

wysłany: 2019-12-15 19:38

A widzowie jaką korzyść odnieśli z tego, że dostali komentarz Polskiej Kroniki Filmowej? Skoro cenzor "kapnął się po 2 latach", to oni mieli kapnąć się od razu? Sam Pan przecież pisze, że "po 2 latach [komentarz] słuchał się zupełnie inaczej". Czyli przez 2 lata słuchał się tak, jak miał się słuchać wg cenzora, który to zaakceptował. Czy nie?

Może ten cenzor wcale nie był taki głupi, po prostu zaakceptował to, bo spełniało to PRL-owskie standardy? Czy wyrażał do Pana oraz Pańskich współpracowników jakieś pretensje, gdy wreszcie "się skapnął"? W jakich okolicznościach się skapnął?

PK.: otóż inteligentni widzowie skapnęli się natychmiast, ponieważ w tamtych czasach i w ówczesnej sytuacji medialnej myślący i inteligentny czytelnik/widz/słuchacz był nauczony czytania między słowami, czytania i słuchania tego, co nie zostało wprost powiedziane, wyciągał wnioski z pewnych zderzeń i sugestii. Takie były czasy. Cenzor zaś nie skapnął się przez 2 lata, a po dwóch latach emisja programu się naszą decyzją zakończyła (skończyły się materiały) i nawet, jeśli po czasie się skapnął, to i tak nie miał czego zdejmować.

Niestety podniesione przez Szanownego Pana zagadnienia, aczkolwiek znane starcom z mojego pokolenia, młodzieży wychowanej w czasach po komunizmie, a przed PiS ich znajomość potrzebna nie była i dlatego nie jest w stanie pojąć tych zamierzchłych systemów komunikacji.

Wieńczysław @ 5.173.249.*

wysłany: 2019-12-15 20:51

Dlatego właśnie pytam, aby zrozumieć.

W tej chwili nie bardzo rozumiem, co takiego można było "wyczytać między wierszami" we fragmentach Kroniki Filmowej? Skoro ludzie, jak Pan twierdzi, byli inteligentni i "wyciągali wnioski z pewnych zdarzeń", to w jaki sposób te Pańskie materiały pomagały im wyciągać te wnioski? I co z ludźmi, którzy nie byli inteligentni, np. w jaki sposób prości chłopi mieli odczytać taki niemalże podprogowy przekaz? Może oni odczytali to dosłownie?

Chciałbym się dowiedzieć także, jaki miał Pan wybór? Czy wykorzystanie fragmentów PKF było jedynym sposobem oszukania cenzury? Do jakich materiałów miał Pan dostęp, z których mógł wybierać tak, aby zostało to przepuszczone przez cenzurę? Może po prostu nie było innych materiałów i tylko te mogły zostać zaakceptowane?

PK.: Szanowny Wieńczysławie, pewnych zderzeń, a nie zdarzeń. Zderzeń znaczeniowych, zderzeń obrazu z komentarzem, zderzeń sztucznego partyjnego patosu z prymitywnością obrazka, zderzeń następujących po sobie sekwencji.
Nie pisałem, że "prości chłopi" mieli to zrozumieć, pisałem, że ludzie inteligentni i wprawieni w czytaniu takich rzeczy. Jeśli ów, wspomniany przez Pana, "prosty chłop" posiadał wymienione cechy - też rozumiał.

Natomiast odbiorca mniej rozgarnięty, o którego Pan zapytuje, - choć nie wiem czemu go "prostym chłopem" nazywa, bo wśród mieszczan tacy nie do końca błyskotliwi umysłowo równie często występują, a Pan jakąś intelektualną granicę między "chłopstwem" i resztą społeczeństwa buduje - miał ładne obrazki z przeszłości, przykryte patyną obyczaje, zachowania i trochę opowieści na temat: jak to niegdyś bywało, co łatwo w zapomnienie popada.

Wspominałem już, że całość opierała się na archiwum Polskiej Kroniki Filmowej.

Sądzę, że już zaspokoiłem Pańską ciekawość.

Pozdrawiam

P.S. A oto przykład "wysokiego profesjonalizmu" Prezydenta i jego doradców lub próby mataczenia i celowego ogłupiania Suwerena.(Obydwa przypadki zdecydowanie naganne):
https://wiadomosci.onet.pl/kraj/andrzej-duda-pokazuje-korzystna-dla-polski-mape-smogu-w-europie-rzeczywistosc-jest/tryn4vw

Tak to wychodzi, gdy się chce udowodnić, i to za wszelką cenę, swoją "prawdę" i swoje "zwycięstwo" albo, że przeciwnik racji nie miał. A tu jednak miał, a przy okazji, samemu wyszło się na głupka.

Ale, nic to, że Europa się śmieje, skoro Suweren o kolejnej nieuzasadnionej napaści Brukseli na Polskę się dowiedział. I to w sposób udokumentowany specjalistyczną mapą.

Jaki to jeszcze procent ma zaufanie do obecnego Prezydenta?

Coś tak wychodzi, że małe mamy szczęście do polityków z Krakowa. Miał być premier - nie wyszło, jest Prezydent - też jakby nie za bardzo, jest Wicepremier - też się męczy bo musi klaskać choć się nie cieszy, jest Minister Sprawiedliwości - też nie wiadomo czy bardziej minister czy prokurator, czy adwokat rządu. Może skończmy więc z tym krakowskim desantem. Będzie zdrowiej, bo widać tamtejszy smog zostawia trwałe ślady.

DODAM @ 83.30.110.*

wysłany: 2019-12-17 14:11

Bareja ,-dlaczego nie ma w Jeleniej BarejadY ,panie przezydencie ,,pokazał w serialu ,ciecia Anioła i idiotyzmy tamtych czasów.Cenzura puściła .Dziś mamy powtórkę ,z jeszcze większymi idiotyzmami i zidiociałymi cieciami ,a cenzura zaczęła działAć i np. oskarżać i karać sędziów .dlatego teczki już są niepotrzebne.Komuna wraca ,już nie śmieszna barejowska ,ale grożna i adolkowa.

PK.: dlaczego miłościwie panujący nam Premier kłamie i robi wodę z mózgu Polakom?

https://wiadomosci.onet.pl/kraj/mateusz-morawiecki-odpowiada-na-fale-krytyki-pomyslu-pis-ws-dyscyplinowania-sedziow-w/gc83f3d

1. We Francji sędziowie mogą nawet należeć do partii politycznych, ale swoich poglądów nie wolno im prezentować będąc służbowo, czyli w todze na sali sądowej. Po odbyciu obowiązków służbowych mogą i demonstrować, i manifestować, i wypowiadać się publicznie, i należeć do rozmaitych związków i partii. Pan Premier przeczytał tylko bryk z prawa francuskiego podsunięty mu przez Ziobrę i Kaczyńskiego (dr. nauk prawnych, a taki powinien wiedzieć).

2. Jeśli chodzi o karanie sędziów w Niemczech odsyłam do opracowania wykonanego przez niemieckie stowarzyszenie sędziów:
https://www.prawo.pl/prawnicy-sady/kary-dla-sedziow-niemiecki-wzor-trudny-do-zastosowania,496479.html

Czyli i tu Szanowny Premier był łaskaw skłamać.

Wyraźnie widać, że w swej totalnej arogancji jest do cna przekonanym o "ciemnocie" Ludu.

albo

Na tyle naiwny, że nie widząc nienawiści Ziobry do swojej osoby, daje się ośmieszać takimi bzdurnymi wrzutkami. Otóż Ziobro, Panie Premierze, to ostry zawodnik i przed niczym, co Pana w oczach Narodu może skompromitować, się nie cofnie. Więc proszę podwójnie uważać, bo z dwojga złego, to wolę Pana od ZZ.

Wieńczysław @ 5.173.249.*

wysłany: 2019-12-17 16:15

Serdecznie polecam:

PK.: skasowałem, bo i co z tego, a niby czemu miała to powiedzieć akurat przy tej okazji? Co ma potop szwedzki dziś tu do roboty? Chyba autor tego wpisu ma problemy z głową.
Niech MSZ wyśle list do rządu szwedzkiego w tej sprawie i zażąda odszkodowań! Zwłaszcza za oblężenie Jasnej Góry!

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść: