Paweł Kucharski

Blog

Kilka słów o mnie

Przyjechałem do Jeleniej Góry na jesieni 2006 turystycznie, na 2 dni i mieszkam do dziś.
Urok tego miejsca kazał mi tu zainwestować i rozpocząć nowe życie. Jednak jako spadochroniarz mam spojrzenie mniej nacechowane bezkrytyczną miłością rodzinną i może dlatego bardzo bym chciał, aby to miejsce wykorzystało w pełni swój potencjał. Może dlatego czasami szukam dziury w całym. Chcę jednak mobilizować wszystkich współmieszkańców do działań na rzecz odgnuśnienia, rozwoju i uatrakcyjnienia Jeleniej. Szukam zwolenników takiego myślenia.

Podziel się z innymi

| |

9.12.2019, poniedziałek - "Wesele"

2019-12-09 14:38
Tydzień temu wizytowałem premierę "Wesela" Wyspiańskiego w teatrze wałbrzyskim. Reżyserował były dyrektor Teatru Norwida Wojtek Klemm.

Najkrótszą recenzją była ocena jednego z obecnych na premierze maturzysty, który stwierdził, że jako przygotowanie do matury mu się to nie przyda i będzie musiał i tak przeczytać lecz do czytania go zachęciło.

Jednak najważniejsze treści zawarte w dziele Wyspiańskiego zostały w pełni uwypuklone. Przedstawienie żwawe i ciekawe. Dużo tańców - jak to na weselu bywa. Choreografia bardzo interesująca, choć muzyka zbyt elektroniczna. Ale może to ja za stary.

Przed premierą miało trudności, ponieważ pilni pracownicy administracyjni teatru, nie przeczytawszy oryginalnego tekstu, natychmiast zażądali zdjęcia przedstawienia ponieważ, zgodnie z didaskaliami Wyspiańskiego, w momencie pojawienia się na scenie Wernyhory spadają ze ściany portrety Kościuszki i Matki Boskiej. Fakt ten jakoby obrażał ich uczucia religijne. Przypomnę, że Wesele jest grane od 16 marca 1901 i mimo iż już wówczas owe obrazy spadały, nikomu to nie przeszkadzało. Dziś 2 damy z administracji teatru jednak postanowiły zaprotestować.

Chwała im za znajomość klasyki polskiej i zaangażowanie w czystość ideologiczno-religijną graniczącą z tą znaną z kalifatu. W państwie ISIS, z tych samych powodów wysadzano w powietrze największe zabytki kultury światowej, bo, jakoby, obrażały uczucia religijne.

W końcu, w drodze kompromisu, Kościuszko spada, ale Matka Boska się tylko przekrzywia i to w sposób nie rażący uczuć żadnych. Był to kompromis wynegocjowany przez dyrektora teatru w trosce o powodzenie premiery, bo damy owe już się wybierały do wojewody.

Przypominają mi się tu interwencje Tow. Wiesława kiedy np. jedna z pań w telewizji ukazała się krzyżykiem na szyi na wizji. To był jej ostatni występ.

Tak więc mamy do czynienia z efektem deja vu. Ale czy to jest to deja vu, którego na pewno chcemy.

Nie poprawiajmy klasyków. Pozwólmy ich pokazywać w formie pozostawionej przez wielkich polskich autorów. Nie cenzurujmy ich dzieł w imię dowolnych uczuć.

Przedstawienie jednak zdecydowanie polecam!

P.S. Widać, pan profesor, wicepremier, minister kultury nie ma zbyt wielu chętnych z prawdziwymi kwalifikacjami na stanowisko asystenta:
https://wiadomosci.onet.pl/kraj/z-baru-z-kurczakami-do-rzadu-kariera-asystenta-piotra-glinskiego/gywxr9k

I tak powstają nowe, lepsze elity. Najpierw Misiewicz z Jenningerem, a teraz to. Brawo, sama śmietanka!

Na zakończenie dla Asów i Wieńczysławów i xyów taki drobny cytat dotyczący mataczeń PiS:
https://businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/rating-polski-wg-agencji-fitch-jest-zagrozony-przez-13-emeryture-i-omijanie-reguly/ey7jxrz

I jeszcze dodatek dla szczerze antykomunistycznych trolli PiSowskich walczących z pozostałościami UBeckimi:
https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/piotr-wrobel-wychodzi-na-to-ze-bije-sie-cale-zycie/e090wfp?fbclid=IwAR2Gt315IZb83ftlhuZlEn_bEut61rxTNmH_qsrvPzGMjt53-Ow2lC6CXTc

A z drugiej strony politruk, prokurator stanu wojennego, odznaczony za wierność komunistycznej prokuraturze zostaje awansowany do TK.

To jak jest, walczymy z komuną, czy tylko wykorzystujemy to hasło gdy zajdzie potrzeba?

Komentarze

SŁUŻALCZOSĆ @ 83.30.105.*

wysłany: 2019-12-10 14:47

Adolciu wmówił Niemcom ,był Austriakem ,że to rasa panów.U nas wodzu ,chce nowych elit i prawdziwego patrioty Polaka i katolika.Tamten jak i ten ma wiernych wykonawców ,.Naszemu przeszkadzają dzieła ,w których podobno obraża się religję ,tamtenu nie przeszkadzało ,że jego ludobójcy na pasach mieli napisy z imieniem Boga.Tamten uważał ,że naród to rasa panów ,a nasz podzielił naród na dwa sorty.

Wieńczysław @ 5.173.249.*

wysłany: 2019-12-11 11:47

"zgodnie z didaskaliami Wyspiańskiego, w momencie pojawienia się na scenie Wernyhory spadają ze ściany portrety Kościuszki i Matki Boskiej."

Proszę dokładnie zacytować ten fragment "Wesela" albo przeprosić za pisanie bzdur.

PK.: to niech Pan poszuka w didaskaliach II aktu.

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść: