Paweł Kucharski

Blog

Kilka słów o mnie

Przyjechałem do Jeleniej Góry na jesieni 2006 turystycznie, na 2 dni i mieszkam do dziś.
Urok tego miejsca kazał mi tu zainwestować i rozpocząć nowe życie. Jednak jako spadochroniarz mam spojrzenie mniej nacechowane bezkrytyczną miłością rodzinną i może dlatego bardzo bym chciał, aby to miejsce wykorzystało w pełni swój potencjał. Może dlatego czasami szukam dziury w całym. Chcę jednak mobilizować wszystkich współmieszkańców do działań na rzecz odgnuśnienia, rozwoju i uatrakcyjnienia Jeleniej. Szukam zwolenników takiego myślenia.

Podziel się z innymi

| |

25.11.2019, poniedziałek - zagadkowe tajemnice PiS

2019-11-25 13:27
W TVN wystąpił min. Łukasz Szreiber. Wystąpił i nam opowiedział oraz wyjaśnił dlaczego PiS nie chce pokazać list poparcia dla członków KRS.

Mówił, jak zwykle wszyscy przedstawiciele PiS, z wymalowanym na twarzy słusznym poczuciem wyższości i ironiczno-aroganckim uśmieszkiem (czy tak są szkoleni, czy też, tak po prosu, ten typ tak ma?).

Mówił długo, ale tak streszczając tą wypowiedź pozostało z niej, że PiS owe listy popierających utajnił tylko w celu ochrony tych, którzy je podpisali. Podobno to z troski o bezpieczeństwo tych podpisujących. Z obawy przed hejtem i ostracyzmem.

Czyżby więc PiS miał świadomość, że z tymi podpisami jest coś nie halo? Czyżby złożenie na nich swojego podpisu kogoś dyskredytowało? Czyżby należało się wstydzić złożenia podpisu?

Nie rozumiem czemu należy utajniać nazwiska ludzi popierających dobrą zmianę i uzdrawianie systemu prawnego w Polsce.

Nie rozumiem czego PiS się wstydzi.

Czyżby podpisanie list poparcia było jakimś występkiem? I to występkiem większym od zasiadania w nowej KRS, bo te nazwiska są przecież jawne. Czy członków nowej KRS spotkały jakieś nieprzyjemności?

PiS sam się pogrąża utajniając owe listy, bo daje pożywkę dla rozmaitych oczywiście niedopuszczalnych spekulacji. Chyba, że te spekulacje o jakiś machlojkach zawierają ziarno prawdy?

Nie rozumiem całej tej afery. Przecież Prawo i Sprawiedliwość, jak sama nazwa wskazuje, działa tylko zgodnie z polskim prawem i do tego sprawiedliwie. Skąd więc te meandry w wypowiedzi ministra? Dlaczego nazwiska popierających słuszne poczynania i reformy są ukrywane przed Suwerenem?

Może ktoś mi otworzy oczy, oświeci mnie, bo ministrowi Szreiberowi się to nie udało. Wręcz przeciwnie: jeszcze bardziej zagmatwał całą sprawę i utwierdził mnie w tym niedopuszczalnym podejrzeniu, że coś tam jest nie do końca koszerne. I to chyba jest poważnie "nabrojone", bo nawet wyroki sądów (NSA) są lekceważone i nie są w stanie doprowadzić do publikacji tych list. A gdzie obiecana transparentność, której domaga się Sąd Okręgowy w Olsztynie? Gdzie wspomniana anarchia?

Komentarze

xy @ 31.60.91.*

wysłany: 2019-11-25 16:33

Oświadczenie majątkowe Waldemara Żurka. Dom, grunty rolne i dwa samochody
Na stronie Sądu Apelacyjnego pojawiło się oświadczenie majątkowe Waldemara Żurka za rok 2016. Z oświadczenia byłego rzecznika Krajowej Rady Sądownictwa wynika, że posiada on dom o powierzchni 110 m kw., grunt rolny o powierzchni 35 tysięcy m kw., grunt użytkowy (85 m kw.), nieużytki rolne (33 tysięcy m kw.), drewniany domek na wsi, oraz liczne place i inne nieruchomości.
Na swoim koncie bankowym Waldemar Żurek zgromadził 21 tysięcy złotych oraz 800 franków szwajcarskich. Posiada dwa samochody, ale także dwa kredyty. Na wniosek byłego rzecznika Krajowej Rady Sądownictwa jego oświadczenie z 2017 roku zostało zastrzeżone, jednak czeka na ujawnienie. We wniosku o zastrzeżenie jego danych z oświadczenia majątkowego z 2017 roku oświadczył, że podanie tych danych do informacji publicznej mogłoby powodować zagrożenie dla niego samego oraz jego najbliższych.
Waldemar Żurek o decyzji Ministerstwa Sprawiedliwości: „oświadczenia majątkowe traktuje się instrumentalnie”
Jan Kanthak, rzecznik prasowy Ministerstwa Sprawiedliwości, skomentował całą sprawę podczas konferencji prasowej 20 czerwca: "Taka decyzja o ujawnieniu oświadczenia majątkowego sędziego Żurka za 2016 r. została podjęta przez Ministerstwo Sprawiedliwości, ponieważ pana sędziego Żurka, jak każdego innego sędziego, tak samo obowiązują przepisy ustawy, która po nowelizacji przewiduje ujawnienie oświadczeń majątkowych". Kanthak dodał także, że decyzja Ministerstwa Sprawiedliwości wychodzi "naprzeciw zaleceniom Rady Europy i instytucji GRECO (Grupa Państw Przeciwko Korupcji), których zalecenie wskazywało na to, żeby ujawniać oświadczenia majątkowe sędziów".
Waldemar Żurek poinformował media, że nie dostał informacji o decyzji ministerstwa, a o całej sprawie dowiedział się z mediów, przebywając na urlopie. "Uchwalono takie a nie inne przepisy, które moim zdaniem nie zapewniają ochrony. Oświadczenia majątkowe traktuje się instrumentalnie, chodzi o to, żeby oświadczenia jednych ujawniać, innych nie; jest to uznaniowe, jak widać" – skomentował sprawę Waldemar Żurek.

Źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,23571621,ujawniono-oswiadczenie-majatkowe-sedziego-waldemara-zurka-bylego.html

No właśnie, dlaczego taki prominentny sędzia nie chciał ujawnić majątku wbrew obowiązującego prawa?
Czego się obawiał?

Przecież legalny majątek, nawet pokaźny, nie powinien być źródłem wstydu ani, tym bardziej, obaw.
Czyżby coś, jak Pan to mawia, nie było „ koszerne”???
Tak tylko pytam.
Może Pan to wyjaśnić???
PS. Skoro Pan o „koszerności”, to ja też w tym kanonie – może boją się „ dintojry” " środowiska" ???


PK.: nie wiem, ale to i tak nie na temat. Co ma majątek sędziego Żurka z kluczeniem PiSu w sprawie publikacji list poparcia. Może to Pan wyjaśnić? Czy to tylko takie normalne PiSowskie "przykrywanie niewygodnej sprawy"?
A jeśli chodzi o "dintojrę", to jeśli już, to może ona być dokonana albo przez "nieznanych sprawców" albo takich, w sprawie których prokuratura umorzy śledztwo z powodu małej szkodliwości lub niemożności ustalenia sprawców. Zapomina Pan, że przestaliśmy żyć w państwie prawa i działającej prokuratury (choćby sprawa świetnie filmowo udokumentowanego "wieszania" europosłów przez przyjaciół prokuratora Ziobry, narodowców). Skąd takie podejrzenie, ano z racji choćby tej decyzji Prokuratora Generalnego: https://wiadomosci.onet.pl/kraj/olsztyn-sedzia-pawel-juszczyszyn-zostal-w-odwolany-z-delegacji-przez-zbigniewa-ziobre/nx44h5e

Jeleniogórzanin51 @ 83.30.244.*

wysłany: 2019-11-25 18:15

Nie atakuj "gościu" PIS i ZP, gdyż nigdy nie zrozumiesz wyższych celów i zadań jakie realizuje Rząd PL.
- czyszczenie SN i wyższą kasetę z skorumpowanych ludzi,
- wspieranie emerytów i dzieci,
- itd.

PK.: zapomniał Pan o konieczności oczyszczenia TK i SN i KRS z komuchów i dlatego wybór Piotrowicza (prokuratora stanu wojennego i politruka PZPR) oraz Pawłowicz (działaczki Socjalistycznego Związku Studentów). Chyba miał Pan na myśli nie Rząd PL, tylko Rząd PRL-bis.

Tuziemiec @ 31.0.126.*

wysłany: 2019-11-27 09:24

Brawo panie Pawle.

PK.: takie doniesienie świadczące o "dłubaniu" przy marszałku Grodzkim:
https://szczecin.onet.pl/do-cba-wplynela-informacja-o-mozliwosci-popelnienia-przestepstwa-przez-marszalka/h8hh982

Znając trochę "życie szpitalne" i wpojone pacjentom przekonanie, że bez "prezentu" dla pana doktora nie otrzyma się dobrej usługi, jest udawaniem durnia wywlekanie takich przypadków. W myśl tej zasady można oskarżyć prawie każdego ordynatora lub dyrektora szpitali. Oczywiście "prezentów" nie musieli otrzymać osobiście, mogli o nich nawet nie wiedzieć, ale obarczanie ich odpowiedzialnością za jakiegoś lekarza, który otrzymał jest piramidalną bzdurą. Musi zaistnieć sytuacja, w której lekarz wyraźnie uzależni wykonanie zabiegu od "prezentu". Częstą praktyką jest samowolne przekazywanie owych "prezentów" przez pacjentów lub ich rodziny w formie podzięki, bo wielu uważa, że tak "wypada". Taki jest zwyczaj, jednak nie są to łapówki, bo czy jest łapówką wręczenie bombonierki i/lub bukietu nauczycielce/owi na zakończenie roku lub w dniu nauczyciela?

P.S. oto jak "pochylający" się nad biedą PiS zwalcza ubóstwo i dba o "wykluczonych":
https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/raport-o-biedzie-w-polsce/vy4ptk6

odruch wymiotny @ 83.30.249.*

wysłany: 2019-11-28 14:18

Wczoraj ,poświeciłem się na krawędzi rżygania i oglądałem reżimową szczujnię o 19,30.W SPOSÓB PiERFIDNY ,ALE ZROZUMIAŁY DLA NIEKUMATEGO PIERWSZEGO SORTU ,ATAKOAWNO PROFESORA.Kurski powinien za to odpowiedzieć ,albo przed sądem ,albo w katolibąńskim piekle?

PK.: ja, od czasu do czasu zaglądam w tył wizji, a tam pani Ogórek, pan Ziemkiewicz, pan Wolski i inne wybitności uważają, że wypowiadają dowcipne teksty. Poziom szczucia i nagonki na każdego niepisowca jest himalajski. A potem dama Ogórek dziwi się, że niektórzy opluwają ją na ulicy, ona się dziwi i prawie płacze, a jej współbiesiadnicy używają tego faktu jako dowodu na brak tolerancji ze strony gorszego sortu. Tu odwracanie kota ogonem jest określeniem za słabym, oni uprawiają odwracanie słonia trąbą.

Najgorsze jest to, że wielu naszych rodaków tylko to ogląda, w to gorąco wierzy i na tej podstawie buduje sobie obraz Polski. Tylko dlaczego się to odbywa pod szyldem "telewizja publiczna" i wszystkich zmusza się do płacenia abonamentu na tą misyjną telewizję, a na koniec dorzuca się im z budżetu, czyli z naszych podatków, czyli my wszyscy zrzucamy sie na Ogórki, Ziemkiewiczów, Wolskich, Adamczyków, itp..
Ile łóżek szpitalnych można by sfinansować za 1 miliard zł wsparcia dla Kurskiego?
O ile za te pieniądze można by podnieść najniższe emerytury?
O ile można by podnieść pensje nauczycieli?
O ile???????

Wieńczysław @ 5.173.249.*

wysłany: 2019-12-04 19:17

"Ile łóżek szpitalnych można by sfinansować za 1 miliard zł wsparcia dla Kurskiego?
O ile za te pieniądze można by podnieść najniższe emerytury?
O ile można by podnieść pensje nauczycieli?
O ile???????"

Ordynarny populizm.

PK.: to nie jest odpowiedź na żadne z tych pytań sprawa bowiem dotyczy priorytetów. Priorytetów, czyli co ważniejsze - dalsze ogłupianie "ciemnego ludu", czy realizacja autentycznych potrzeb społecznych.

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść: