Paweł Kucharski

Blog

Kilka słów o mnie

Przyjechałem do Jeleniej Góry na jesieni 2006 turystycznie, na 2 dni i mieszkam do dziś.
Urok tego miejsca kazał mi tu zainwestować i rozpocząć nowe życie. Jednak jako spadochroniarz mam spojrzenie mniej nacechowane bezkrytyczną miłością rodzinną i może dlatego bardzo bym chciał, aby to miejsce wykorzystało w pełni swój potencjał. Może dlatego czasami szukam dziury w całym. Chcę jednak mobilizować wszystkich współmieszkańców do działań na rzecz odgnuśnienia, rozwoju i uatrakcyjnienia Jeleniej. Szukam zwolenników takiego myślenia.

Podziel się z innymi

| |

01.10.2019, poniedziałek - a może?

2019-10-01 18:49
Jeśli do obsadzenia jest kierownicze stanowisko poszukiwania kandydata odbywają się w oparciu o konkretne kryteria. Na ich podstawie selekcjonuje się chętnych.

W zasadzie chodzi o to by fryzjer nie został kierownikiem zakładu hydraulicznego oraz - co również istotne - ten wybrany zapewnił właściwy rozwój zatrudniającej go firmie.

Tak się zwykle odbywa w firmach mniejszych lub większych. Wszyscy przyjmują to jako oczywistość i tak długo jak ów nowy spełnia pokładane w nimi nadzieje jest akceptowany. Jeśli natomiast się okaże, że obiecane kwalifikacje były tylko obietnicami bez pokrycia, wówczas firma się z wybrańcem rozstaje i szuka nowego, bardziej odpowiedniego i bardziej fachowego.

Ambicją każdego właściciela lub prezesa firmy powinno być zapewnienie jej rozwoju, a to bez fachowców zwykle słabo wychodzi.

Jedyną firmą, w której podobnej selekcji się nie przeprowadza jest państwo. Niestety, często kryterium fachowości przy doborze ministrów, posłów, senatorów i podobnych członków kierownictwa państwa, nie zawsze jest tym decydującym. Tam, nader często "fryzjer staje się kierownikiem warsztatu hydraulicznego". Mało tego, jego kadencja nie jest uzależniona od potwierdzenia stopnia fachowości. Poza ministrami, których można łatwiej wymienić, członkowie parlamentu są właściwie, w trakcie trwania kadencji, nieusuwalni.

Polska demokracja uległa wypaczeniu i stała się partiokracją. Zapomniano o podstawowej roli i Sejmu i Senatu. Miały one - w zamyśle - być miejscem ścierania się różnych poglądów i dochodzenia do konsensusu w imię dobra Narodu i Państwa. Dziś stały się maszynką do głosowania, często nad projektami poselskimi (to te, które, bez dyskusji w komisjach i na sali planarnej, bez zasięgania opinii specjalistów, bez pytania o zgodność z konstytucją biura legislacyjnego sejmu) uchwalanymi od pierwszego czytania aż do podpisu Prezydenta w jeden dzień ku chwale szefa partii. Są to najczęściej projekty wynikającej z politycznej potrzeby chwili, nie do końca dopracowane, pełne błędów (choćby 7-krotna nowelizacja ustawy o SN). Sejmowa większość nie przejmuje się opiniami ani biura legislacyjnego, ani przedstawicieli mniejszości parlamentarnej, tylko przepycha to, co szefostwo partii rządzącej uważa za słuszne. Mniejszość parlamentarna zamiast rzeczowo analizować te projekty oddaje się wyłącznie walce politycznej. Ale analizować nie może, bo nie ma kiedy ani zapoznać się dokładnie z projektami, ani też zasięgnąć specjalistycznego języka. Tak więc w Sejmie zamiast rzeczowej dyskusji odbywa się bezsensowna nawalanka.

W tej sytuacji nasze pieniądze wydawane na pensje, diety i biura poselskie i senatorskie, to wyrzucone pieniądze. Spokojnie, obecnie stosowany model "demokracji" tak samo by działał bez tych 460 + 100 "wybrańców Narodu", bo to nie oni stanowią prawo (do czego konstytucyjnie zostali powołani) tylko szefostwo partii rządzącej.

Tragicznym następstwem tej sytuacji jest jakość posłów. Nie są tam kierowani ludzie reprezentujący interesy swoich wyborców, tylko posłuszni szefowi partii. Ich selekcja następuje już podczas tworzenia list kandydatów, a wyborca wybór ma ograniczony do nazwisk znajdujących się na tych listach..

Czyli kryterium wiedzy, kultury i profesjonalizmu tu absolutnie nie działa.

Może więc, raz na rok, pytać wyborców czy są zadowoleni ze swojego posła, a jeśli nie to zamieniać go na innego, takiego, który w danym okręgu zdobył największą ilość głosów, bez względu na reprezentowaną przez niego partię. Wówczas (może) będzie szansa na stworzenie w Sejmie prawdziwej reprezentacji wyborców i (może) posłowie bardziej będą dbać o profesjonalizm, a mniej o schlebianie szefowi swojej partii.

Obecna praktyka jaskrawo się kłóci z naczelnym założeniem stanowiącym, że naczelnym szefem i Premiera, i Prezydenta, i Posłów i Senatorów jest Naród, a ten nie ma możliwości kontrolowania przez siebie "zatrudnionych" i opłacanych ze wspólnych pieniędzy. Tak właśnie wypaczenie systemu odebrało kontrolę Narodowi na rzecz szefa partii. Naród został tu zredukowany do roli sponsora partykularnych pomysłów partyjnych.

Dla jasności przytaczam tekst ślubowania poselskiego:
Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności i interesów Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej."Tekst ślubowania poselskiego, art. 104 ust. 2 Konstytucji RP

Jakoś o "czynieniu wszystkiego dla pomyślności" szefa partii nic nie znalazłem.

P.S.: ile dopłacamy do górników:
https://wysokienapiecie.pl/23066-prad-z-gazu-kosztowalby-dzis-160-zl-mwh-o-40-proc-taniej-niz-na-gieldzie/

Komentarze

Katoliczka @ 199.249.230.*

wysłany: 2019-10-02 09:59

Nasz pisowski senator Krzysztof Mróz swoją karierę zawodową rozpoczynał od rozkładania towaru w Tesco, co jak wspominają jego dawni koledzy, ponoć nie bardzo mu wychodziło. Potem była już tylko polityka, rady nadzorcze i gruba kasa w Warszawie. Czy pan Mróz ma moralne prawo pouczać nas jak żyć - człowiek, który w wieku 42 lat nadal mieszka z mamą, nie ma żony, ani dzieci? Który nie walczył, by utrzymać rodzinę, nie martwił się czy jutro będzie miał pracę... Jakim jest wzorem dla katolickiego wyborcy?

Dyrdymał Mirosław @ 185.220.101.*

wysłany: 2019-10-02 10:10

Cóż, obecny premier o poglądach: "Jak ci ludzie zapier***ją za miskę ryżu, (...) to wtedy gospodarka cała się odbudowała”, dziś bredzi o wstawaniu z kolan, polityce godnościowej i płacy minimalnej wysokości 4 tys. zł! Jakim społeczeństwem jesteśmy skoro pozwalamy, by tacy ludzie funkcjonowali w polityce??? W każdym demokratycznym państwie osoba tak pogardzająca ludźmi byłaby persona non grata do końca swoich dni. Jak chcecie przypomnieć sobie Mateuszka to polecam nagranie
https://www.youtube.com/watch?v=qdeaVfDa5eU

Wieńczysław @ 5.173.225.*

wysłany: 2019-10-02 11:11

Naród jest wdzięczny Panu za te głębokie i oryginalne refleksje wiejskiego filozofa obrażonego o to, że "nasi" nie wygrywają.

PK.: widzę, że już dziś (02.10) Pan ma wgląd w wyniki z 13.10. Chyba jasnowidz!

depresja @ 178.235.102.*

wysłany: 2019-10-02 11:14

Panie frustrat, pan dalej swoje !!!!!

B+ @ 83.8.221.*

wysłany: 2019-10-02 12:16

youtube.com/watch?v=RA09C3W5bW0 - Tu masz Pan światełko nadziei na odnowę, czyli młodą, wykształconą, energiczną, nowoczesną, postępową, euroentuzjastyczną, kulturalną, profesjonalną kandydatkę do Sejmu z list POKO, która jeśli zostanie posłanką z pewnością przyniesie chlubę naszemu parlamentowi i będzie godnie go reprezentować!? Szkoda, że totalny Grzegorz nie okazał się jeszcze większym "geniuszem" i strategiem i to jej kandydatury na przyszłą Premierę/Premierzycę nie zaproponował zamiast Kidawy, co nie?

PK.: jak można wywnioskować z opublikowanych komentarzy, trolli interesuje jedynie nawalanka, a jakakolwiek refleksja, analiza lub inny, dowolny rodzaj uruchomienia szarych komórek - są im absolutnie obce.


A co do zaproponowanego linku, potwierdza tylko to, że w każdej grupie znajdują się osoby głupawe. Tej prawdy nie muszę chyba udowadniać PiSowskim trollom.

P.S. w załączeniu raport organizacji zbliżonej do PiS:
https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/klub-jagiellonski-ocenia-rzad-pis-ranking-polityk-publicznych-2015-2019/zwdgjvm

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2019-10-05 11:06

Ależ tu cicho!! Panie Pawle przeczytałem kilka zaległych wpisów u pana Józefa (https://paulusjg.wordpress.com/2019/10/03/dlaczego-przerwano-obrady-sejmu/) i rzeczywiście jest blogerem jak się należy. Prawie codziennie wpis! Tu niestety cisza. Poza tym mamy przecież kilku lokalnych kandydatów którzy też się starają. Jeden pan właśnie lokalny z Konfederacji prowadzi wideobloga i też codziennie można posłuchać. O Ardanowskim ostatnio bardzo się gruntownie wypowiedział. Jest kilku kandydatów lokalnych o których warto napisać. A tu cisza! Szczujni czyli TVPIS i TV z grzybkiem halunowym oczywiście się nie da słuchać, bo kłamią i przekręcają ale jakiś komentarz o ich wyczynach można by skrobnąć?

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2019-10-05 11:53

W Racjonalnej Polsce znalazłem tekst o kreatywnej księgowości obecnych władz i proszę przeczytać i w miarę mozliwości skomentować, słowa PRZEDSIĘBIORCY: "Zachęciłem mojego przedsiębiorcę do dalszych wywodów. Warto przeczytać, bo to nie są wypociny teoretyków, tylko głos praktyka prowadzącego doskonałą (dotąd) firmę. Oto, co napisał:
Gospodarka na rozwoju ma pewną bezwładność w rozpędzania inwestycji i dobrym prosperity. Potem niewielu dostrzega, że inwestorzy wycofali się z kasą i po 2-3 lat zauważa się problem a jebniecie przychodzi po 4-5. Czyli cykl koniunkturalny 7-8 lat!
Policzyłem sobie na szybko. Moje kontrakty to 100% obrotu. Żeby wykonać kontrakt muszę kupić materiały płacąc kwotę brutto z 23% VATem, zleci usługi, które są na odwrotnym VAT, zapłacić pensje pracownikom i ponieść koszty ogólne administracji (kartki papieru, długopisy, prąd...... w tym VAT 23%), na końcu zostaje zysk. Przy czym, od początku 2018 roku dzięki zmianom i odwróceniu płacenia VAT ja muszę za materiału i cześć kosztów administracyjnych płacić kwotę z VATem 23%, natomiast Państwo zatrzymuje mi w rozliczeniu ten podatek i ma 60 dni na jego zwrot, bo przecież sam już go zapłaciłem poddostawcom. Zdarzało się, że na zwrot czekałem pół roku, bo była jakaś korekta faktury na 150 zł. lub były „drobne” lub jakaś faktura się u kogoś z dostawców zapodziała i dopiero w plikach kontrolnych wyszło jajo. Licząc z grubsza niedobór pieniędzy, które trzyma rząd to 19,58% czyli z każdego 1 mln sukinsyny trzymają mi 195800zł, na które czekam zawsze z wywieszonym jęzorem. To się nazywa MAFIA VATOWSKA I USZCZELNIANIE VATu! A raczej watą! I tego tez ten durny elektorat PiSu nie rozumie, że te „wzrosty w budżecie” to nie pieniądze na plus, tylko dzięki kreatywnej polityce PiSu zakrzywianie rzeczywistości! Bo z każdej złotówki tyle pokazują, że maja więcej kasy! W moim przypadku jest to 19,58%. Jeśli Trzeba będzie zwolnić ludzi, zrobię to bez mrugnięcia, skoro głosują za kreatywną księgowością. Posiedzą na ****h w domu, ponarzekają to będą mieli czas przemyśleć co zrobiło PO a co zrobił PiS ! A.S."

Wieńczysław @ 5.173.225.*

wysłany: 2019-10-05 13:03

Szanowny Panie Kucharski,

czy nie uważa Pan, że Sławomir Neumann trafnie scharakteryzował elektorat swojej partii, stwierdzając, iż w przypadku kandydowania z ich list ludzi z przedstawionymi aktami oskarżenia, gotów jest on uznać, że jest to tylko atak pisowski na tych kandydatów, którzy znajdują się wszakże "w zacnym gronie" polityków z zarzutami prokuratorskimi, poza może śp. Pawłem Adamowiczem, który ma "absolutnie mega twarde rzeczy, które mogłyby go wyprowadzić w kajdankach"?

Nawiasem mówiąc, jest to niepojęte, jak można było tak mówić o tak krystalicznie uczciwym człowieku jak Adamowicz. Co za ohydne, plugawe pomówienia! Zaszczuli człowieka!

PK.: niejaki Neumann został podprowadzony, ale ciekawe co jeszcze na owej taśmie powiedział. Niestety tego się nie dowiemy, bo taśma jest tajna i tylko "potrzebne" fragmenty zostały udostępnione. Mimo wszystko powinien bardziej uważać co mówi.

Co do zarzutów prokuratorskich, to przedstawiciele PiS mają wspaniałego obrońcę w osobie prokuratora generalnego, który nie zwykł zbyt śpiesznie zajmować się "potknięciami" działaczy PiS. Można też ułaskawić delikwenta przed ogłoszeniem wyroku, jak to był uprzejmy zrobić szanowny Pan Prezydent, czym przyznał, że ułaskawiany był winny, bo niewinnych się zwykle nie ułaskawia w ramach prezydenckiego prawa łaski (a jak Pan to widzi?).

Tak więc z tą oceną kryształowości prominentnych polityków, to postuluję, by to robić obiektywnie, a nie z jednym okiem zasłoniętym.

Jeśli ktoś nie wpisze zegarka, to go w łeb, bo z PO i nie spełnia standardów, ale jeśli ktoś z PiS nie wpisze domu wartego ponad 2.500.000, to tylko przeoczenie, bo przecież jest kryształowy, a inny kryształowy może przepisać działki uzyskane po "promocyjnej" cenie od Kościoła na żonę i co mu kto zrobi - przecież Ziobro go obroni. W sprawie wież też z tym przesłuchaniem Kaczyńskiego jakby nie za wiele się dzieje. Czy to ie jest przypadkiem zamierzona polityka różnych standardów.

zBIGs @ 109.241.187.*

wysłany: 2019-10-05 14:42

Jakich władza potrzebuje ludzi by utrzymać władzę? Obowiązuje zasada BMW. Biernych, miernych ale wiernych i sprawnych w powielaniu przekazu dnia. No to i mamy personalne "sukcesy": w NIK-u, w Ministerstwie Sprawiedliwości (Plebiak and company), w Sejmie(linie lotnicze Kuchcińskiego), w NBP (blondynki Prezesa), w KNF(próba skoku na bank Czarneckiego), w MSW(konfetti Zielińskiego), ... itd, itp. Im bardziej w las tym ciemniej. PiS na masową skalę przyciąga takie indywidua i one go pogrążą. Ciekawe jaka nowa afera rządzących jeszcze ujrzy światło dzienne. Znajomi królika mówią o jakimś golasie. ;)

PK.: PiS nie przyciąga, tylko Prezes na nich wręcz bazuje, bo tacy będą z wdzięczności posłuszni. Proszę choćby Kurski i Ziobro , będąc w Brukseli uwierzyli w siebie i próbowali "bryknąć" , ale Prezes ich przetrzymał i ... oto, proszę, wrócili na kolanach i są najwierniejsi oraz wykonują najczarniejszą robotę.

zBIGs @ 109.241.187.*

wysłany: 2019-10-05 14:57

Dodam jeszcze, że są wierni aż po ... żłób.

Wieńczysław @ 5.173.225.*

wysłany: 2019-10-05 15:17

Pańskie słowa potwierdzają tylko to, co mówił Neumann na taśmach. Twardy elektorat PO postrzega zarzuty prokuratorskie, udział w aferach, traktowanie państwa jako własnego folwarku i stosowanie zasady "kto nie z Mieciem, tego zmieciem" za atut. Im więcej za uszami mają politycy PO, tym większe mają poparcie - tak opisuje Neumann swoich wyborców i ma w tym absolutną rację.

PK.: a jakie poparcie ma prezes NIK, jakie Premier, jakie Kamiński, jakie Ziobro, jakie Glapiński, jakie były szef KNF. Czy oni wszyscy są z PO?

Coś, wyraźnie oślepł Pan na jedno oko.

Ciekawi mnie Pańska opinia o zakupie F 35. Helikoptery od Airbusa były be, bo offset za mały, a jaki jest offset za F 35. Może Pan wie, bo ja nie słyszałem.

Wieńczysław @ 5.173.225.*

wysłany: 2019-10-05 15:52

Zachęcam do głosowania 13 października na Koalicję Obywatelską:

https://bit.ly/2IoKNFC

Wieńczysław @ 5.173.225.*

wysłany: 2019-10-05 16:51

https://bit.ly/2AKWNgD

Zwyciężymy!

PK.: miło, że się Pan angażuje, ale mnie Pan nie przekonał.

A tu mały przykład typowego PiSowskiego bełkotu:
https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/jaroslaw-sellin-o-aferze-hejterskiej-w-ministerstwie-sprawiedliwosci/2yncbnp

Jak minister o tym nie wiedział, to nie nadaje się na ministra. Po drugie jakoś postępowanie służb i prokuratury wobec zamieszanych było na tyle ślamazarne, że mieli oni czas wyczyścić wszystkie komputery i telefony. Tak samo było z postępowaniem w sprawie KNF. Tak więc wiedział, czy nie, tak więc chronił, czy nie, tak więc mataczył, czy nie. Dla mnie 3 x tak.

Wieńczysław @ 5.173.225.*

wysłany: 2019-10-06 12:44

Kiedy słucham tego, co ma do powiedzenia (a ściślej rzecz biorąc: przeczytania z promptera - obawiam się o jej kręgi szyjne) Pani Małgorzata Kidawa-Błońska, mam wrażenie, że ona nie kandyduje tylko na stanowisko posła i premiera. Ona chyba kandyduje na stanowisko nowego Mesjasza, ona chce zbawić cały świat od zła! Jej nie wystarczy naprawa służby zdrowia, uporządkowanie "zniszczonego" przez PiS systemu edukacji, uniezależnienie instytucji od władz centralnych, jej wizja sięga dużo dalej. To jest wizja i misja o charakterze moralnym i eschatologicznym.

PiS zasiał w polskim Narodzie wielkie zło. To zło jest uosabiane przez Prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który staje się w tej wizji swego rodzaju Demiurgiem, dokonującym dzieła zniszczenia w państwie, w gospodarce, a w społeczeństwie siejącym nienawiść, pogardę i nietolerancję.

Małgorzata Kidawa-Błońska widzi siebie w roli swego rodzaju Joanny d'Arc, która poprowadzi wojska Koalicji Obywatelskiej ku zwycięstwu nad Złem. To jest wzruszające i porywające!

PK.: jeśli już Pan rozdziela historyczne role, to proszę o przydział dla Kaczyńskiego. Sądzę, że właśnie rola Mesjasza jest już przez niego od dawna zajęta, a MKB może zostać obsadzona w roli Luthra przybijającego swoje tezy do bram kościoła zamkowego w Wittenberdze.

Wieńczysław @ 5.173.225.*

wysłany: 2019-10-11 17:33

Szanowny Panie Kucharski,

polska pisarka, Olga Tokarczuk została laureatką literackiej Nagrody Nobla. W związku z tą wspaniałą wiadomością mam pytanie: która z jej książek jest Pańską ulubioną? Co według Pana czytelnik może odkryć, poznać dzięki twórczości Olgi Tokarczuk? Interesują mnie Pańskie przemyślenia po lekturze.

Ja niestety z przykrością muszę przyznać, że nie czytałem ani jednej książki pani Tokarczuk, ale w związku z tym, że została doceniona przez komitet noblowski, rozważam sięgnięcie po któreś z jej dzieł, chciałbym jednak zapoznać się z opinią czytelników i tutaj najbardziej jestem ciekaw Pana opinii. Pozdrawiam serdecznie.

PK.: opinii na ten temat jest obecnie pod dostatkiem i to z ust bardziej zacnych i profesjonalnych niż moje.
A w opóźnieniach w czytelnictwie jest Pan w bardzo dobrym towarzystwie prominentnych członków nowej elity.

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść: