Paweł Kucharski

Blog

Kilka słów o mnie

Przyjechałem do Jeleniej Góry na jesieni 2006 turystycznie, na 2 dni i mieszkam do dziś.
Urok tego miejsca kazał mi tu zainwestować i rozpocząć nowe życie. Jednak jako spadochroniarz mam spojrzenie mniej nacechowane bezkrytyczną miłością rodzinną i może dlatego bardzo bym chciał, aby to miejsce wykorzystało w pełni swój potencjał. Może dlatego czasami szukam dziury w całym. Chcę jednak mobilizować wszystkich współmieszkańców do działań na rzecz odgnuśnienia, rozwoju i uatrakcyjnienia Jeleniej. Szukam zwolenników takiego myślenia.

Podziel się z innymi

| |

08.09.2019, niedziela - stos obietnic

2019-09-08 13:40
Niejaki AS wywołał mnie do tablicy w sprawie konwencji PiS w Lublinie. Tak więc proszę, choć, jestem przekonany, że to co na ten temat sądzę nie znajdzie ASowskiego uznania.

Otóż słuchając i Prezesa i Premiera miałem wrażenie, że Panowie pomylili kartki w kalendarzu i przyszli na imprezę choinkową.

To, że Prezes nie ma pojęcia o ekonomii jest sprawą ogólnie znaną, ale że były prezes dużego banku też - było dla mnie zaskoczeniem. Obydwaj Panowie i inni uczestnicy opowiadali wiele o wiarygodności PiS, bo podobno jak PiS obieca, to wykona. Niestety wszyscy wraz z wiwatującą publicznością mają krótką pamięć. Bo oto jedna z podstawowych obietnic kampanii z 2015, będąca jednocześnie ważnym zarzutem wobec PO-PSL do dziś spełniona nie została. W programie na najbliższą kadencję też nie było o niej mowy. Chodzi o obniżkę VAT. Miał on, zgodnie z kampanijnymi obietnicami, natychmiast po wygranej, spaść do poprzedniego poziomu czyli 22 i 7%. Jakoś przez 4 lata nic w tej sprawie się nie stało, chociaż wówczas, w ogniu kampanii wymyślano PO-PSL od kłamców i innych najgorszych właśnie za wprowadzenie podwyżki VAT.

Oczywiście łatwiej jest obiecać redukcję PIT, bo populistycznie jest to o wiele bardziej efektowne, jako że wszyscy przy wypłacie widzą ile zyskali. Do tego jest dla budżetu tańsze, ponieważ wpływy z PIT wynoszą około 40 mld zł, a z VAT 170 mld i na koniec część PIT-u ląduje w gminach, a cały VAT zasila budżet centralny.

Tak więc efektowna obniżka PIT o 1% będzie budżet centralny kosztowała około 200 do 250 mln zł rocznie, natomiast realizacja obietnicy kampanijnej z 2015 i obniżka VAT o 1% to koszt 1,7 do 2 mld. zł. Czyli to PIT-owskie posunięcie jest i efektowniejsze i tańsze. Takie małe mataczenie i tyle, ale Suweren i tak tego nie rozumie.

Obietnica następna, to przyrzeczenie rozwiązania spirali zadłużenia frankowiczów. Tu głównym obiecującym był ówczesny kandydat na prezydenta, niejaki Andrzej Duda. No i po czterech latach jakoś realizacji tej "solennej" obietnicy nie widać, nawet jakoś przestało się o niej mówić.

Na konwencji też wiele mówiono o tym jak PiS słucha Narodu. Otóż w sprawie obniżki PIT Naród, w ostatnim badaniu powiedział, że zdecydowanie woli obniżkę VAT, a PiS wsłuchując się w nastroje Narodu obniża PIT.

A tak na marginesie, to jestem absolutnie zafascynowany trafnością doboru ministrów edukacji. Pierwsza wszystko dokładnie policzyła tylko nie zdradziła jaką ocenę miała z matematyki, a obecny ma chyba chaos w głowie, a do tego jest osobą niezwykle uprzejmą w obejściu, co na pewno przyda się młodzieży jako przykład.

Następnie marszałek polny Antoni zerwał kontrakt helikopterowy z Francją z racji "słabego" jakoby offsetu, po to by jego następcy kupili, za potworne pieniądze stojące bezpańsko, po problemach z Turcją, F-35 bez żadnego offsetu. To wszystko w ramach dbałości o polski budżet i wchodzenia bez wazeliny Trumpowi tam z tyłu.

Tak więc rządy PiS to bezmiar wyłącznych sukcesów i pokaz myślenia o Polsce i Polakach i dlatego głos oddany na totalną opozycję jest głosem przeciwko Polsce. O takich drobiazgach jak sądy już pisałem i powtarzać się nie będę, bo i tak szanowny As tego nie zrozumie.

Na koniec o oprawie konwencji. Kto i ile za to zapłacił? Czy było to z budżetu wyborczego PiS czy z pieniędzy spółek państwowych, których prezesi dokładnie wiedzą, że odejście PiS od władzy jest końcem ich kariery i finansowego eldorado więc chętnie sponsorują wszystko co PiS przy władzy utrzymać pomoże.

I jeszcze jedna myśl.
Ten worek z prezentami przyniesiony na konwencję przez Prezesa świadczy tylko o tym, że wewnętrzne sondaże PiS są daleko odległe od publikowanych przez np. "Do Rzeczy" optymistycznych 47%. Na Prezesa padł blady (na resztę biało-czerwonej drużyny zresztą też) strach więc rozdaje i kusi, ale nikt nie liczy inflacji, która będzie następstwem tego rozdawnictwa. Ona spokojnie zje wszystkie obiecanki.
Ekonomia jest bowiem brutalna i karze takich Mikołajów właśnie inflacją, bo pieniędzy bezkarnie drukować nie można.
(Dla niedouczonych w ekonomii przedstawicieli Suwerena przypominam, że inflacja polega na obniżce realnej wartości pieniądza, czyli 100 zł, ciągle nominalnie warte 100 zł, nagle staje się realnie warte np. 80 zł.)

A tak zupełnie na koniec rozmowa o cenach prądu.
Otóż wpadł do mnie przedstawiciel jednego z gigantów produkujących prąd chcąc mi sprzedać energię na rok 2020. Przy tej okazji opowiedział też po jakiej cenie może ową energię zaoferować. Jest to, w moim wypadku, dokładnie 50% podwyżki. A cena prądu wpływa nie tylko na wydatki za energię, ale jest składnikiem cen prawie wszystkich produktów.

Tyle o wspaniałej konwencji PiS i o prawdzie jaką mówcy starannie schowali. Czyli jak Prezes i Premier publicznie oszukiwali Naród. Mam nadzieję, że nadejdzie taki moment, w którym, nawet As zacznie myśleć.

Komentarze

Dygit Dygitov @ 185.220.101.*

wysłany: 2019-09-09 09:02

Niejaki Keynes mawiał, że wystarczy zakopywać i wykopywać słoik z pieniędzmi, by był dobrobyt i radość wszelka. Na tegoż Keynesa i komucha Kaleckiego powołuje się dobra zmiana. Niestety, ekonomiści PiS czytali chyba streszczenia dzieł obu panów, bo obaj mówili o inwestycjach,a nie rozdawnictwie nazywanym dzisiaj "transferami socjalnymi". Tyle, że 500+ dzietności nie poprawiło, wskaźnik ubóstwa się pogorszył, a kasę na dzieci bierze/brał milioner Petru czy Patryk Vega. To ordynarne kupowanie elektoratu, a nie próba naprawy państwa.

B+ @ 83.8.220.*

wysłany: 2019-09-09 10:42

Ja tam wolę PO/KO, bo przyszła Premiera Kidawa OBIECAŁA, że wszystko co daje PiS zostanie utrzymane i dodatkowo będą Platformiane plusy jak np. zwolnienie młodych przedsiębiorców do 25 roku życia ze składek ZUS i NFZ; darmowy internet dla młodych do 24 roku życia; seniorzy z 40 letnim stażem otrzymają 10 tys. zł premii emerytalnej, a ci z 50 letnim stażem 20 tys. zł; 600+ dla zarabiających mniej jak 4,5 tys. zł brutto; Na wizytę u lekarza specjalisty będzie się czekać maksymalnie 21 dni, a oczekiwanie SOR nie będzie dłuższe jak 60 minut;

PK.: a więc cytuję:
https://www.rmf24.pl/raporty/raport-wybory-parlamentarne-2019-fakty/najnowsze/news-program-wyborczy-ko-premia-emerytalna-nizszy-zus-remont-lazi,nId,3188901

Nie wiem co i kiedy będzie wprowadzone, ale Kaczyński doprowadził do sytuacji, w której kampania wyborcza przestała być przetargiem programów, a stała się wyścigiem obietnic i prezentów.

historia @ 83.30.151.*

wysłany: 2019-09-09 12:03

Dlaczego i czym zaimponował młodszy Morawiecki ,wodzowi?Starszy ,tym ,że suweren ponad prawem ,czyli ,idea ,innego wodza z bródką i łysego.Podłokietek wodza ,w imię tych teorii ,ułaskawił ,niewinnego ,i ,ten moment przejdzie do historii ,jako iskra ,do łamania prawa.Wódz ,naładowany ideami ,tamtego z brodą ,i łysego ,kuma ,że władze zdobyć łatwo ,ale ,utrzymać,za cholerę ,piekielnie trudno.i PaSZOŁ NA ŁATWIZNĘ ,OBIECYWAĆ ,GRUSZKI NA WIERZBIE ,,CZYLI PRZEKUPYWAĆ SUWERENA.Idiotyzmem opozycji ,jest ,to ,że robi ,to samo.Dlatego ,z tych igraszek przedwyborczych ,nalęży się śmiać w kułak ,i dla zdrowia psychicznego ,normalnie olewać.

PO-KO-jówka @ 89.64.47.*

wysłany: 2019-09-09 13:45

.. ja również wolę PO-KO, bo jest spoko, J
Jeszcze cztery lata temu mogłem ludziom dać 7-8 zł/h ( i to do 67 roku życia) teraz muszę dać 13-15 zł !!,
po co tyle nakładów na wojsko , na co tyle komisariatów Policji ,
Po co zajmować się takimi molochami jak ZUS-( piękny manewr z zasiłkiem pogrzebowym ), Orlen , Lot czy Kopalnie przecież "piniędzy nie ma" .
Lepiej słuchać wytycznych z Brukseli pod kuratelą nieocenionej Pani Merkel która ma głowę do interesu sztandarowym przykładem jest Nord stream po dnie Bałtyku ,i warto przypomnieć że próbowała zadbać- zaprosić do nas uchodźców ( miałby kto pracować - robotna nacja).
Zresztą mógłbym tak przytaczać i przytaczać ale przekaz mam jeden ..,
Ludzie obudźcie się !!!.
Nie wybaczcie i nie zapomnijcie tych parę potknięć PiS-u przytoczonych w powyższych wypocinach.., to jest skandaliczne to co robią !!!

Jak żyję takiego Rządu nie było !!

A wszystkim którzy biorą się za Politykę-Wypocinową ,Tyrady czy Fanfaronady zacytuję (u mnie sprzątającą) Panią Krysię, którą słuchając jednego z POlityków powiedziała ...
" Pan Kierownik zjadł wszystkie rozumy ale swojego nie ma .. "

PK.: za to Suweren jest przekonany o wyższości swego nad logicznym i... obudzi się z ręką w nocniku jak gospodarka pani Merkel straci rozpęd.

do rozpuku @ 178.235.102.*

wysłany: 2019-09-09 13:58

I bardzo dobrze !!! A kto nie lubi prezentów ???? i obietnic jak do tej pory spełnionych !!!! Chyba frustrat a co najmiej malkontent !!!

PK.: wszyscy lubią, ale prezenty, zanim się rozda trzeba kupić, a jak dno w portmonetce widać, to już się nie kupi. Nie ma prezentów za darmo.

A ja ogłaszam nowy program:
każdy Polak, powyżej 16-tego roku życia dostanie 2000 zł albo plus albo bez plusa, ale co miesiąc i nic robić nie musi. Będzie równo i sprawiedliwie. Pieniądze na ten program spadną z nieba.

PO-KO-jówka @ 89.64.47.*

wysłany: 2019-09-09 16:44

Mistrzu piszesz że Suweren obudzi się z ręką w nocniku i jest przekonany o wyższości swego ... !!!
W dodatku jak gospodarka Pani Merkel straci rozpęd ...

Po pierwsze My Ludzie w nocniku byliśmy od 1945 roku ( i to cali, a nie z ręką ) po 89 ktoś zdjął przykrywko-pokrywke z tego nocnika, tak że dało się niby oddychać . "Niby" bo wszyscy nam mówili że tak ma być !!!
Więc chcę cię uświadomić że my z nocnikiem zaznajomieni i w razie czego będziemy czerpać z doświadczeń zebranych wcześniej itp. a w chwili obecnej cieszymy sie odrobiną zainteresowania Rządzących Nami czyli Ludźmi !!!
I może te zainteresowanie to ściema i łamanie pewnych norm -"wcześniej utartych" : ) ale jest coś takiego jak "syndrom sztokholmski " więc wybacz ludzie będą się z Rządzącymi identyfikować a nie z nieudacznikami .

Po drugie jeżeli twierdzisz że gospodarka Pani Merkel straci rozpęd co nie wykluczam może sie zdarzyć (czego nie życzę ), to pragnę ci przypomnieć że ta wspominana Niemiecka Gospodarka w latach 1993 - 2006 stała na wysokim poziomie a my i tak z ręka w nocniku.
I dlatego kryzys lat 2007-2010 przeszliśmy praktycznie bez szwanku (bo byliśmy mistrzami rzeźbienia w .... nocniku a nie dzięki jakimś strategiczno-ekonomicznym ruchom PO-KO czy jak sie to zwie .

I jeszcze jedno, w sumie prośba bardzo proszę przekonaj mnie do jakiejś logicznej alternatywy niż PiS (nie chcę być na nich skazany ) bo oprócz narzekania nie widzę merytorycznych argumentów które mogyłby mnie przekonać do POko.
Jeżeli nie potrafisz "zbanuj" się sam i weź się do uczciwej pracy.
Zdrówka życzę i mniej jadu .

K.J.

PK.: muszę przyznać, drogi K.J., że zaprezentowana interpretacji historii jest dość zajmująca, ale mnie nie przekonuje. Największe wątpliwości mam do opisu okresu od "zdjęcia przykrywki".
Uważam, że ostatnie 30 lat zdecydowanie poprawiło nasze i samopoczucie i dobrostan. Teoria, że do 2006 byliśmy ciągle z ręką w nocniku jest dość osobliwa. Wystarczy tylko przeanalizować dane makroekonomiczne za wspomniany okres. Owszem, było ciężko, ale - sądząc po efektach - opłaciło się. Wszystko właściwie zbudowano od 0, bo po okresie PZPR prawie nic nie zostało. Polecam porównanie poziomu życia tego z 1993 z tym z 2016.

Nie mam zamiaru nikogo przekonywać do głosowania na tą czy inną partię, apeluję tylko o odrobinę obiektywnego spojrzenia, trochę analizy "osiągnięć" ostatnich 4 lat. Szanowny K.J. głosuj na kogo chcesz, tylko nie wmawiaj mi, że Polska Kaczyńskiego jest tą idealną i nie ma i nie będzie lepszej od niej. Chiny też się świetnie rozwijają, a chciałby Pan tam żyć? Za PZPR też mieliśmy propagandę sukcesu i wmawiano nam, że takiego raju nigdzie na świecie nie ma, że dobrobyt, że świetna oświata, że wolność, że demokracja, że praworządność i że tylko dzięki PZPR i ZSL mamy te wszystkie pyszności.

Dodam tylko, że nie jestem zwolennikiem PO, ale nie jestem również zwolennikiem zamykania się w archaicznym zaścianku. Wolę Europę od Węgier czy Turcji.

PO-KO-jówka @ 89.64.47.*

wysłany: 2019-09-09 20:46

Drogi interlokutrze zgodzę się bo jeżeli chodzi o poziom życia tego z 1993 z tym z 2016 czy 2019 jak piszesz, to jest skok który trudno jest opisać w paru zdaniach.
Piszesz odnosząc się do mojej wypowiedzi że cyt, " ..Teoria, że do 2006 byliśmy ciągle z ręką w nocniku jest dość osobliwa." Pamiętam na jakim etapie byliśmy w tedy i nie koniecznie widzę związek z gospodarką Niemiecką bo skoro jak pisałem ich gospodarka na przełomie lat 90 tych i końca XX wieku stała dobrze to czemu nasza nie koniecznie ..?, odpowiem : bo tak miało być , tak to było dawkowane przez włodarzy Europy .

Oczywiście progres który powstał na przełomie tych wszystkich lat jest nie do zakwestionowania, ale na Boga przecież my mieliśmy zakłady pracy,przemysł itp to nie była epoka industrializmu czy epoka koleii żelaznej że czekało sie na efekty trzydzieści lat czy pół wieku .My coś mieliśmy fakt że zadłużone ale to nie znaczy że złe i trzeba było zamknąć. Zmierzam do tego że można było ten progres osiągnąć szybciej pozwalając ludziom upodmiotowić sie, zasiać u ludzi ziarno pozytywnej energii że tak powiem czy dowartościowania .
Co prawda niektórzy skorzystali jak nie żyjący Pan Kulczyk i wielu innych ale to nie zmienia faktu że reszta ludzi nie koniecznie miała świadomość o co kaman - dostali markety, galerie ,wolność słowa i możliwość emigracji która w wypowiedzi żony Pana Prezydenta Komorowskiego była sposobem na poprawę bytu Obywatela Polskiego a on sam proponował zmieniać pracę i brać kredyty - śmiechu warte .
Piszesz o danych makroekonomicznych.
Tylko że dane makroekonomiczne za wspomniany okres nie przekładały sie na rzeczywisty stan portfela Kowalskiego czy Pawlaka. Nie zrozum mnie źle nie nyguje tego ale te słupki ,wsakźniki (podobnie jak teraz ) to był czas drugiej Irlandii jak wcześniej Japonii a lud jak sobie egzystował tak żył.

A wracając do wyborów :
oczywiście będę głosował na kogo chce , jeszcze nigdy nie głosowałem na PiS ( nie zaponę im akcji z Leperrem, Misiewiczów itp.) i rozdarty jestem ale twój post wbija się w retorykę narzekania jak w większości dzisiaj podobnych tyrad - nic merotorycznego, pisanie dla pisania aby zaistnieć .., pewnie,brawo, refleksja jest potrzebna tylko przypomina mi to narzekanie na wybudowany dom kiedy wyszło sie z szałasu - a to okna nie szczelne a to hałas u sąsiada a to przerwy w energii : ).
Dodam, że Broń Boże abym wmawiał komukolwiek że Polska Kaczyńskiego jest idealna - jeszcze taki sie nie narodził aby wszystkim dogodził ale chyba jest bardziej wiarygodny niż nieudolni poprzednicy .
A przepraszam, aż tak nieudolni nie byli, wybudowali 1000 Orlików dla młodzieży ( rodzice na dwa etaty zapierdzielali,więc ktoś musiał zaopiekować się dziećmi ) no i byliśmy lubiani w Europie tylko że moją łaciatą krówkę która się pasie na łące też lubię - daje mleko,je trawkę i tak sobie żyje - oczywiście doglądam ją .

Pozdrawiam :) , i zapraszam przed telewizor bo Polska z Austrią za chwilę..

PK.: szanowny K.J. miałem szansę obserwowania "wchodzenia" NRD na ścieżkę kapitalizmu. Niestety było to tak jakby buszmana wpuścić do supermarketu w Nowym Jorku.
W Polsce tak źle nie było, bo PZPR nie udało się zupełnie wyplenić "prywaciarzy", ale wyrobione w tamtych czasach nawyki biznesowe pokutują w wielu miejscach do dziś. Państwo kapitalistyczne, jakim stała się Polska, jest w innym sensie opiekuńcze od komunistycznego. W tym nowym państwie obywatele są w większości sami odpowiedzialni za swoją teraźniejszość i przyszłość. Niestety ten komunistyczny opiekuńczy spadek ciążył wielu, ale sukces odnieśli nie tylko Kulczyko-podobni. Sukces osiągnęło masę Polaków. Wielu jednak nie wsiadło do tego pociągu, bo nie potrafiło; wielu, bo nie chciało, natomiast ci, którzy podjęli ryzyko i przyłożyli się w większości stanęli po stronie wygranych.

Szanowny K.J., przestaliśmy żyć w komunizmie i chyba - mam nadzieję, że obaj - wrócić tam nie chcemy. Trzeba być aktywnym, mobilnym, elastycznym - taki jest świat dziś i to nie tylko w Polsce.

Co to znaczy zapomnieli o ludziach. To ci ludzie nie chcieli zmienić swojego życia. Hutnik chciał nadal pracować w deficytowej hucie z przerostem zatrudnienia, pracownik Żerania nadal chciał budować "warszawy", a górnicy nadal chcą konicznie fedrować, choć jest to absolutnie nieopłacalne. Trzeba być realistą i działać, a nie rozpaczać i rozpamiętywać jaką to krzywdę nam wyrządzono.

Przede wszystkim trzeba doceniać sukces innych, a nie zajmować się wyłącznie obgadywaniem i zazdroszczeniem.

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2019-09-10 05:56

Co z moim wpisem?

PK.: tym ostatnim? Był obrażający inteligencję czytelników.

PO-KO-jówka @ 89.64.47.*

wysłany: 2019-09-10 08:15

no comment ..,
pisanie dla pisania, typu jak było, co jest, co może być, co trzeba i jak trzeba ..- pasuje ale na program publicystyczny. Nie ukrywam że wchodząc na tego bloga czy jak to nazwać, myślałem że mam Pan coś do zaproponowania a okazało się jak zwykle w tego typu wypocinach że wpisuje się Pan w poetykę kwestionowania i malkontencji a to że Prezes nie zna sie na ekonomi a to obietnica wobec frankowiczów nie została spełniona a to siamto owamto .. , I dodam że sam jestem frankowiczem a kredyt brałem w 2006-7 a biorąc go przeanalizowałem jak i czy będę mógł go spłacać nikt mnie nie zmuszał ale jeżeli brało się kredyty na 500- 800 tysięcy i więcej trzeba było przewidziec że koniunktura się obróci kiedyś - zresztą mysli Pan, że ci kredytobiorcy którzy wzieli te kredyty to przysłowiowy Kowalski z Kowar czy Wlenia ? W dużej mierze NIE. bo nie mieli by zdolności kredytowej na takie duże sumy .

A tekst cyt."Trzeba być aktywnym, mobilnym, elastycznym - taki jest świat dziś i to nie tylko w Polsce " Proponuje wyjść na ulice Mysłakowic , Janowic Wielkich , Kowar,Wlenia i wielu innych miejscowości z tym hasłem
Pozdrawiam K.J.

PK.: otóż na tym polega różnica między nami. Ja uważam, że populistyczne manipulowanie jest największą wadą polityków, że konwencja wyścigów na prezenty narzucona obecnej kampanii jest szkodliwa i nic nie wnosząca, że poziom i arogancja rządzących rzutuje na nasz rozwój, że niestety elektorat zwolnił się z myślenia i reaguje tylko na populistyczne fajerwerki. Pan natomiast uważa te wszystkie rzeczy za nieistotne didaskalia. Co więc jest dla Pana ważne? Jak Pan wyobraża sobie program pomagający Polsce wejść do pierwszego szeregu?

A z cytowanym przez Pana moim tekstem trzeba wyjść właśnie na ulice wymienionych miejscowości. Trzeba ludziom pokazywać jak realizować to hasło. Trzeba ludzi namawiać do aktywności, elastyczności i mobilności, do zmiany myślenia, do wyrwania się z marazmu i depresyjnego zazdroszczenia wszystkim wszystkiego.

Trzeba również przyjąć za pewnik, że nie wszyscy ludzie mają te same zdolności, możliwości, inteligencję i potencjał. I to nie jest polska specjalność - tak jest na całym świecie i w każdym społeczeństwie. Tak więc nigdy nie będzie tak, by wszystkim się tak samo powodziło, by wszyscy w równym stopniu byli zadowoleni z pracy, mieszkania, poziomu życia.

A najlepszą odpowiedzią na pańskie opowieści o ludności Wlenia, Kowar itp. jest stan rynku pracy w naszym regionie. U nas, każdy kto chce i potrafi pracować znajdzie pracę. Wiem, bo sam szukam ludzi do pracy. Niestety, jak ktoś nie chce lub nie potrafi jest to jego wina i wybór. Tacy ludzie wpadają w spiralę biedy, braku wykształcenia, braku kultury, beznadziei i zależności od zasiłków, i nie tylko oni, ich dzieci również, bo brak im wzorców, a wzorców nie buduje się zazdrością, roszczeniową postawą i zawiścią, wzorce buduje się szacunkiem dla pracy i pokazywaniem autorytetów oraz pozytywnych przykładów.

A co do kredytów, to czy każdy musi posiadać na własność dom lub mieszkanie własnościowe? Tu jest właśnie rola państwa. To państwo musi uregulować rynek najmu mieszkań, to państwo musi stworzyć system zachęcający do budowy "kamienic czynszowych", to państwo musi uregulować prawa i obowiązki właścicieli, najemców i lokatorów. To jest dla mnie ważny temat. Fakt mieszkania w wynajętym nie powinien być powodem do wstydu.
To pośrednie "zmuszanie" do nabycia mieszkania jest właśnie jednym z czynników ograniczających mobilność. "Wpędzanie" w kredyty ogranicza swobodę i elastyczność.

Na marginesie, to czy przypadkiem nie wziął Pan kredytu w banku premiera, który podobno nie udzielał kredytów walutowych na złodziejskich zasadach?

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść: