Paweł Kucharski

Blog

Kilka słów o mnie

Przyjechałem do Jeleniej Góry na jesieni 2006 turystycznie, na 2 dni i mieszkam do dziś.
Urok tego miejsca kazał mi tu zainwestować i rozpocząć nowe życie. Jednak jako spadochroniarz mam spojrzenie mniej nacechowane bezkrytyczną miłością rodzinną i może dlatego bardzo bym chciał, aby to miejsce wykorzystało w pełni swój potencjał. Może dlatego czasami szukam dziury w całym. Chcę jednak mobilizować wszystkich współmieszkańców do działań na rzecz odgnuśnienia, rozwoju i uatrakcyjnienia Jeleniej. Szukam zwolenników takiego myślenia.

Podziel się z innymi

| |

02.02.2019, sobota - puszki

2019-02-02 20:22
Dwa sukcesy zbiórek internetowych pokazują, że wielu PiSowska metoda "wstawania z kolan" nie do końca się podoba.

Pierwsza z nich była demonstracją poparcia dla znienawidzonego przez władzę i Kościół Katolicki Jurka Owsiaka.

Druga pokazaniem niezgody na PiSowskie pisanie historii na nowo.

Obydwie powinny dać władzy do myślenia i pokazały, że przeszło 3 lata wmawiania Narodowi, że tylko jedna prawda jest prawdziwa nie przyniosło oczekiwanych przez Kaczyńskiego efektów. Okazało się, iż mimo wytężonych akcji "uświadamiających" jak prawdziwy Polak myśleć powinien, duża część jednak nie dała się przekonać do tej zbawiennej narracji. Nawet "marchewka", którą PiS tak często "zachęca" do swoich pomysłów też okazała się - dzięki zbiórce internetowej - wręcz dysfunkcyjna. Min. Gliński poniósł kolejną klęskę i kolejny raz został przez Polaków pouczony, że poprawianie kultury i historii na siłę i za wszelką cenę nie wychodzi. Patrzcie, niby profesor socjologii, więc powinien te mechanizmy znać, a tu, w obliczu PiSowskiego ogłupienia, okazuje się, że jednak o nich zapomniał.

Tylko nasuwa się natrętne pytanie:
czy to oznacza, że wszystko co nie jest po myśli demokratycznej i otwartej na wszystkich Polaków obecnej władzy, musimy sami finansować? To po co płacimy podatki, po co jest państwowy budżet, dlaczego jego beneficjentami mogą być tylko wybrani "prawdziwi" Polacy? Jeśli sobie uświadomimy, że Jurek Owsiak, przez swoją działalność, zebrał tyle pieniędzy na szlachetne cele, ile obecna władza wydała na bilbordową akcję dyskredytującą sędziów, to jeszcze raz pytam na co płacimy podatki. Dlaczego paru facetów, bez konsultacji ze społeczeństwem, wyrzuca nasze pieniądze na akcje szkodzące stabilności państwa.

Dlaczego również mamy opłacać (ustawowy przymus pod groźbą kary) poczynania prezesa Kurskiego? Dlaczego mamy dotować jednostronną i kłamliwą propagandę partyjną? Dlaczego mamy się zrzucać na Prezesa dbającego tylko o rodzinę (vide skład nagranej narady o K-tower) i zainteresowanemu wyłącznie wpisaniem na trwałe nazwiska Kaczyński do polskiej historii?

Swoje menadżerskie umiejętności Prezes pokazał już na początku lat 90-tych ubiegłego wieku, kiedy uwłaszczywszy się na pokomunistycznym majątku sprawnie i szybko poprowadził upadłość dwóch wielkich, wyjątkowo popularnych i opiniotwórczych tytułów medialnych: Expressu Wieczornego i tygodnika Solidarność. Już wówczas pokazał, ze zależało mu wyłącznie na związanych z tymi tytułami, nader atrakcyjnych działkach.

Konstrukcja biznesowa - Srebrna, Instytut Lecha Kaczyńskiego przez lata działały i zarabiały na PiS, ale chciejstwo Kaczyńskiego zgubiło. Chciał, w obliczu niepewnej przyszłości, zapewnić PiSowi niezależny dopływ gotówki. W tym celu wsadził swojego człowieka do miejskiego zarządu nieruchomościami w Warszawie, bo Srebrna 16 nie była wolna (w 25%) od roszczeń byłych właścicieli oraz, "poza trybem" załatwić pozwolenie na budowę pomnika braci Kaczyńskich. W tym celu rzucone zostały wszystkie PiSowskie siły na front walki o Warszawę.

Sam Jarosław Kaczyński nie jest krezusem finansowym - o tym wiemy wszyscy, ale jako zawodowy poseł nie może prowadzić działalności gospodarczej i w oświadczeniu majątkowym napisał, że jej nie prowadzi, chociaż - jak się okazało - prowadzi i to i owszem na całkiem sporą skalę. I w sprawdzeniu oświadczenia nie chodzi o sprawdzenie wysokości zadeklarowanych dochodów oraz oszczędności (bo w te wątpię), chodzi wyłącznie o sprawdzenie czy i jak długo prowadzi działalność gospodarczą. Jeśli okaże się, że jednak prowadzi, to - zgodnie z przepisami - musi nam, wszystkim Polakom, zwrócić swoją poselska pensję i poddać się odpowiedniej karze za kłamstwo. To powinna jak najszybciej wyjaśnić i prokuratura i sądy. Polakom należy się potwierdzenie, że pierwszy człowiek w tym kraju nie kombinuje i nie naciąga podatników.

Pozdrawiam

Komentarze

Wieńczysław @ 176.114.235.*

wysłany: 2019-02-03 10:28

Przestań POlić, Kucharski. To, co napisałeś, to zwykły stek bzdur, kłamstw, oszczerstw, głupot, prymitywnych manipulacji, a w najlepszym razie półprawd i nieuprawnionych uogólnień. To ty powinieneś się poddać odpowiedniej karze za kłamstwo i nie tylko, bo za obrażanie urzędników państwowych już dawno powinieneś beknąć. Nie wiesz, że na to jest paragraf?

PK.: może szanowny Pan, zamiast wylewać pomyje na moją głowę i obrażać, tak konkretnie, wskaże fragmenty, które odpowiadają powyżej zamieszczonemu opisowi.
Proszę o podanie owego paragrafu wraz z komentarzem i konkretne wskazanie gdzie dopuściłem się ściganego nim przestępstwa.
Tylko wylewanie żółci i opluwanie dowodzi wyłącznie, że napisałem bolącą prawdę, na której obalenie brak konkretnych argumentów, więc uprawianie przez Szanownego tylko bełkotu przekona wyłącznie takich jak Pan.

Wieńczysław @ 176.114.235.*

wysłany: 2019-02-03 11:39

PK.: przypominam, że nie jesteśmy na "ty" i nie życzę sobie tej formy z Pańskiej strony.

Mogę wymieniać najważniejsze kłamstwa (pomijam już głupoty i bzdury, bo można byłoby tak się rozpisywać godzinami)
1. "Jeśli sobie uświadomimy, że Jurek Owsiak, przez swoją działalność, zebrał tyle pieniędzy na szlachetne cele, ile obecna władza wydała na bilbordową akcję dyskredytującą sędziów"

Na kampanię bilbordową "Sprawiedliwe sądy" wydano 8 mln zł, czyli tyle ile PO wydała na spot "10 lat w Unii Europejskiej" i jest to ponad 10 razy mniej niż w tym roku zebrała WOSP. Przeprosisz za kłamstwo? Nie, nie przeprosisz, mało tego - skasujesz moją wypowiedź i dalej będziesz bezczelnie kłamał.

PK.: kampania "sprawiedliwe sądy" była czysto demagogiczną akcją mającą na celu jedynie dyskredytowanie sędziów, co prowadzi do spadku zaufania społeczeństwa do wymiaru sprawiedliwości, a to jest uderzeniem w podwaliny państwa prawa. Akcja PO natomiast, pokazywała korzyści uzyskane z unijnego "Planu Marshalla".

2. " szybko poprowadził upadłość dwóch wielkich, wyjątkowo popularnych i opiniotwórczych tytułów medialnych: Expressu Wieczornego i tygodnika Solidarność"

Tygodnik Solidarność nie upadł nigdy, a Jarosław Kaczyński był tam tylko redaktorem naczelnym, a nie właścicielem, więc nie mógł "poprowadzić upadłości". Przeprosisz za kłamstwo? Nie, nie przeprosisz, może tylko uznasz, że to "literówka"!

PK.: a co z "Expressem Wieczornym"? Też nie upadł?
A teraz cytat:" Pierwszy numer "Tygodnika Solidarność" ukazał się 3 kwietnia 1981 r. w nakładzie 0,5 mln egzemplarzy. Było to ważne wydarzenie w powojennej historii prasy, gdyż do ogólnopolskiego kolportażu po raz pierwszy został wprowadzony niezależny od władzy komunistycznej tytuł. Musiał on nadal podlegać cenzurze, ale to, że za Tygodnikiem stała potęga 10 mln Związku, umożliwiało podejmowanie przez redakcję tematów dotąd zakazanych. Redaktorem naczelnym został Tadeusz Mazowiecki.

Na łamach Tygodnika pisali m.in. Stefan Kisielewski, Tomasz Strzembosz, Bohdan Cywiński, Kazimierz Dziewanowski, Waldemar Kuczyński, Wanda Falkowska, Krzysztof Wyszkowski, Zbigniew Romaszewski. Pojawiła się seria artykułów odkłamujących historię XX wieku, odbywały się dyskusje redakcyjne z udziałem wybitnych ekspertów na najważniejsze tematy. Drukowano sporo materiałów na temat działalności NSZZ Solidarność, były wywiady z liderami Związku, relacje z najważniejszych wydarzeń, w tym I Krajowego Zjazdu w Gdańsku. Tygodnik był dostępny w kioskach, przed którymi ustawiały się kolejki, oraz w prenumeracie według określonego rozdzielnika: ogniwa związkowe "S" według określonego limitu, wydawnictwa i redakcje o zasięgu ogólnopolskim - po 2 egz., o zasięgu regionalnym - po 1 egz., biblioteki naukowe - po 2 egz., publiczne - po 1 egz., ambasady i konsulaty - do 3 egz. Cena jednego egz. wynosiła 7 zł, do wydania ostatniego numeru przed stanem wojennym (37) cena wzrosła o 1 zł.

Tygodnik został reaktywowany w czerwcu 1989 roku (nr 38) pod kierunkiem Tadeusza Mazowieckiego w już mniejszym nakładzie (do 100 tys. egz., cena 140 zł). Po odejściu Tadeusza Mazowieckiego z powodu objęcia przez niego fotela premiera rządu, Lech Wałęsa powołał na redaktora naczelnego Jarosława Kaczyńskiego, lidera tworzącego się wówczas Porozumienia Centrum, ugrupowania opozycyjnego do skupionego wokół premiera Mazowieckiego (przyszłej Unii Demokratycznej)." Dzisiejszy nakład tej niszowej gazetki związkowej wynosi 20.000 egz.

Zabawne, że pisze Pan o J. Kaczyńskim, że był tylko redaktorem naczelnym. Informuję Pana, że red. naczelny ma przemożny wpływ na linie pisma.

3. "Już wówczas pokazał, ze zależało mu wyłącznie na związanych z tymi tytułami, nader atrakcyjnych działkach."

Jakich działkach? Udowodnij to, albo przeproś za insynuacje.

PK.: ano tych, które w ramach podziału majątku po RSW Prasa otrzymał i się na nich uwłaszczył. Do nich należy chociażby Nowogrodzka i Srebrna 16.

4. "przez lata działały i zarabiały na PiS"

Karty na stół! Albo pokazujesz dokumenty, z których wynika, że spółka Srebrna przekazywała pieniądze na PiS, albo kasujesz swój tekst i przepraszasz za kłamstwo!

PK.: nic nie będę pokazywał, bo wiadomo, z wynajmu w tych nieruchomościach pośrednio lub bezpośrednio PiS czerpał i ciagle czerpie zyski.

5. "zapewnić PiSowi niezależny dopływ gotówki."

Kolejna niczym nie poparta insynuacja.

PK.: a niby kto ma zarabiać owe 30% na wynajmie powierzchni w "K-tower"? Budżet państwa?

6. " jako zawodowy poseł nie może prowadzić działalności gospodarczej"

Bzdura!!!!!!! Posłowie mogą prowadzić działalność gospodarczą! Wyłączone są jedynie niektóre rodzaje działalności, a zasiadanie w organach statutowych fundacji i spółek bez udziału skarbu państwa do nich nie należy! Czy ty w ogóle rozróżniasz partię od posła?

PK.: Tu Pan wykazuje się specjalnie niby niedoinformowaniem. Otóż - według przepisów - poseł prowadzący działalność gospodarczą nie ma prawa pobierać pensji poselskiej, tylko diety.

7. "prowadzi i to i owszem na całkiem sporą skalę.'

To kłamstwo, za które mógłbyś zostać przez JK pozwany i przegrałbyś sprawę.

PK.: nie przegrałbym, bo sam Kaczyński przyznaje się do prowadzenia takiej działalności na ujawnionych taśmach, a po drugie tu również podpada działanie za pośrednictwem osób trzecich, a do takich należą i jego sekretarka i kierowca oficjalnie zasiadający w organach Srebrnej oraz fakt otrzymania w marcu 2018 pełnomocnictwa do reprezentacji z rąk sekretarki, pani Basi.

8. ". Jeśli okaże się, że jednak prowadzi, to - zgodnie z przepisami "

No to prowadzi, czy nie prowadzi? Widzisz, jak to wygląda twoje pajacowanie, najpierw piszesz, że prowadzi, potem, że nie prowadzi, a na końcu, że musi to sprawdzić sąd. Niby na jakieś podstawie? Pokaż mi ten konkretny przepis, o którym piszesz.

9. " musi nam, wszystkim Polakom, zwrócić swoją poselska pensję"

A niby na jakiej podstawie prawnej? Ty tworzysz jakieś swoje nowe, nieistniejące prawo. Dobrze, że tacy ludzie jak ty nie sprawują władzy, bo by się skończyło to jak na Białorusi - dykator na poczekaniu wymyśla swoje przepisy, by wsadzić do pudła przeciwnika politycznego, zgodnie z zasadą prokuratora Wyszyńskiego (to taki Żółkiewski, tylko tamten w dziedzinie literatury, a ten w dziedzinie prawa): "dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie".

PK.: zasada "dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie" jest podstawą działań i Kaczyńskiego i Ziobry i Kamińskiego. I wsadzanie do pudła przeciwnika politycznego też nie jest jakby odległe, choć może jeszcze bliższe chronienie swoich mimo kłopotów prawnych, co jest również jaskrawym naginaniem prawa i dość "dowolną" jego interpretacją i stosowaniem.

JG @ 78.8.155.*

wysłany: 2019-02-03 11:53

A który to jest przepis zabraniający posłom prowadzić działalność gospodarczą?
Art 107 Konstytucji POZWALA posłom prowadzić działalność gospodarczą ale przecież nie muszę o tym pisać bo przeciwnicy PIS-u są wybitnymi konstytucjonalistami. Poza tym działalność może być prowadzona przez samą spółkę Srebrna, nie wiem jaki jest w tym zakresie stan faktyczny ale wspominam jedynie o takiej możliwości prawnej.
Pisze Pan, że zgodnie z przepisami Kaczyński musi zwrócić poselską pensję mimo że takiego przepisu nie ma, co mocno podważa rzetelność całego tekstu.
Wolałbym też aby Platforma Obywatelska brała kredyty niż odbierała ludziom ich pieniądze zgromadzone w OFE. Skoro jednak już OFE jest rozmontowane to skąd PO weźmie kasę w razie kolejnego kryzysu gospodarczego, gdy już powróci do koryta, aby wmawiać ludziom, że czerwone jest zielone?

PK.: służę przepisem:

Art. 34. Zakazy prowadzenia działalności gospodarczej
Dz.U.2018.0.1799 t.j. - Ustawa z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora
1. Posłowie i senatorowie nie mogą prowadzić działalności gospodarczej na własny rachunek lub wspólnie z innymi osobami z wykorzystaniem mienia państwowego lub komunalnego, a także zarządzać taką działalnością lub być przedstawicielem czy pełnomocnikiem w prowadzeniu takiej działalności.
2. Posłowie i senatorowie nie mogą być członkami władz zarządzających lub kontrolnych i rewizyjnych ani pełnomocnikami handlowymi przedsiębiorców z udziałem państwowych lub komunalnych osób prawnych lub przedsiębiorców, w których uczestniczą takie osoby. Wybór lub powołanie posła lub senatora do tych władz jest z mocy prawa nieważny.
3. Jeżeli wybór lub powołanie, o którym mowa w ust. 2, miało miejsce przed rozpoczęciem wykonywania mandatu, poseł i senator jest obowiązany zrzec się stanowiska lub funkcji. W razie niezrzeczenia się stanowiska lub funkcji, poseł i senator traci je z mocy prawa po upływie trzech miesięcy od dnia złożenia ślubowania, o którym mowa w art. 2 ślubowanie posła i senatora.
4. Posłowie i senatorowie nie mogą posiadać pakietu większego niż 10 % udziałów lub akcji w spółkach prawa handlowego z udziałem państwowych lub komunalnych osób prawnych lub przedsiębiorców, w których uczestniczą takie osoby. Udziały lub akcje przekraczające ten pakiet powinny być zbyte przez posła lub senatora przed pierwszym posiedzeniem Sejmu lub Senatu, a w razie niezbycia ich nie uczestniczą one przez okres sprawowania mandatu i dwu lat po jego wygaśnięciu w wykonywaniu przysługujących im uprawnień (prawa głosu, prawa do dywidendy, prawa do podziału majątku, prawa poboru).
5. Naruszenie przez posła lub senatora przepisów ust. 1-3 powoduje odpowiedzialność regulaminową.

Dodatkowo poseł lub senator jest zobowiązany do podania w oświadczeniu czy wykonuje działalność gospodarczą.

W OFE jeszcze zostało "trochę" pieniędzy, na które zamach już od dawna szykuje PiS.

WINCIARZ @ 83.30.99.*

wysłany: 2019-02-03 12:42

pRZYPOMNIJ GOSCIU .O TYM ,,,,że lata temu w czAsie uwłaszczania keszu po komuchach ,starTwał u nas NA POSŁA. pupil prezesa,ZAlweski ,czy jakoś tam.Za przekręty było podobno ukarany i siedZIał?Może ktoś wie lepiej?Może nasze pisowskie posły wiedzą lepiej i powiedzą?

123 @ 78.8.202.*

wysłany: 2019-02-03 13:31

Kucharski -basta ! ! !

z netu @ 78.88.147.*

wysłany: 2019-02-03 15:03

Najpierw media sprzyjające opozycji i politycy tego obozu, wkrótce nawet rodzina – oskarżenia pod adresem TVP i partii rządzącej o „grillowanie” Pawła Adamowicza padają raz za razem. Niektórzy liczą pewnie na to, że żałoba po tragedii w Gdańsku wywoła u Polaków amnezję. Te gazety, stacje i tygodniki, które dzisiaj atakują telewizję publiczną, nie pamiętają już o własnych nagłówkach? O Adamowiczu pisały naprawdę sporo.

Przykra sytuacja w TVN. Magdalena Adamowicz atakuje rząd i TVP: Gdyby nie było takiej nagonki na Pawła, to by do tego nie doszło
PO ogłasza bojkot TVP! Schetyna i spółka chcą walczyć z Jackiem Kurskim: „Telewizja publiczna stała się narzędziem politycznej nagonki”
Polityka szybko zastąpiła żałobę. Tak Jarosław Kurski rozumie „testament” Adamowicza: Powtórzmy wyczyn z 4 czerwca 1989 r.

Zacznijmy od „Newsweeka”, którego redaktor naczelny zapowiada, że nie ma zamiaru milczeć. Co można było przeczytać na łamach tygodnika w czerwcu 2017 roku? „Podejrzany Adamowicz. Prezydentowi Gdańska grożą 3 lata więzienia” - czytamy.

Sprawa niejasności w oświadczeniach majątkowych Adamowicza wyszła na jaw w 2013 r., gdy Centralne Biuro Antykorupcyjne zawiadomiło Prokuraturę Generalną o możliwości popełnienia przez prezydenta Gdańska przestępstwa związanego ze składanymi przez niego oświadczeniami majątkowymi. Newsweek jako pierwszy opisał tę sprawę już w listopadzie 2013 r. Sześć postawionych Adamowiczowi zarzutów dotyczy lat 2010-2012. Prokuratura w Poznaniu, która prowadziła śledztwo badała oświadczenia złożone od 2009 roku, wcześniejsze się przedawniły
– napisano.

Jak widać, „Newsweek” chwali się, że już w 2013 roku badał sprawę nieprawidłowości przy składaniu przez śp. Pawła Adamowicza oświadczeń majątkowych

Lista pomyłek jest długa: od braku w oświadczeniu jednego z mieszkań, przez niższy dochód z wynajmu lokalu niż faktycznie osiągnięty, po nieumieszczenie informacji o zasiadaniu w radzie Fundacji Rozwoju Uniwersytetu Gdańskiego
– czytamy.

Mówi jeden ze współpracowników Adamowicza: Według mnie to nie stan konta pociągnie go na dno. Jeśli ktoś odda mu niedźwiedzią przysługę, to żona. Wszyscy wokół są przekonani, że jest bardziej obrotna w biznesach od Pawła, że załatwiała biznesy mieszkaniowe. I że do tego jest bałaganiarą. Prezydencka para urządza się w Gdańsku. Przy okazji wybucha mały skandal: jeszcze jako narzeczona prezydenta Magdalena Abramska dostaje 72-metrowy strych budynku przy ul. Browarnej na Starym Mieście. Świetny punkt, rzut beretem od historycznej Poczty Gdańskiej. Czeka na pozytywną decyzję tylko pół roku, choć na liście kandydatów są 4 tys. rodzin. – Nie byłem w żaden sposób zaangażowany w decyzję o przyznaniu mieszkania mojej narzeczonej – zarzeka się prezydent

– pisał tygodnik Tomasza Lisa….

Również „Gazeta Wyborcza” (w tym Gazeta.pl) uważnie śledziły sprawę majątku Pawła Adamowicza

Prezydent Paweł Adamowicz nie zarobił wraz z żoną na wszystko, co wykazuje w oświadczeniach majątkowych. Para prezydencka dostała około miliona złotych
– opisywano.
Po pomyłkach w oświadczeniach majątkowych prezydent Gdańska Paweł Adamowicz pozbył się pięciu mieszkań - przyznaje, że obdarował nimi członków rodziny. Dwa zarzuty prokuratorskie dostał za przeoczenie apartamentu przy marinie, który niedawno podarował żonie
– można było przeczytać.

W dodatku Gazeta.pl chętnie zajmowała się „wojenką” pomiędzy Adamowiczem a PO i sprawą „walizki z pieniędzmi” od dziadków.

Platforma Obywatelska była w stanie dać Adamowiczowi bardzo dużo, by nie startował na prezydenta Gdańska. O tym, aby dzisiejszy włodarz miasta nie kandydował ponownie, przesądziła jego sprawa dot. oświadczeń majątkowych i walizki z pieniędzmi
– pisała gazeta.pl niemal rok temu
W połowie grudnia zeznawali urzędnicy skarbowi i kuzyn żony prezydenta.- Byliśmy zszokowani tymi zeznaniami. Co jeszcze może wyjść? - mówi osoba z pomorskiej Platformy. Urzędniczka Urzędu Skarbowego opisywała bowiem, jak kilka lat temu zajmowała się sprawą deklarowanych przez Magdalenę Adamowicz (żonę Pawła Adamowicza) darowizn ze strony jej dziadków dla jej i Pawła Adamowicza dzieci. Opisywała, że chodziło o kwotę ok. 500 tys. zł. Dziadkowie dziś już nie żyją

– relacjonował portal z grupy Agora.

Według zeznań urzędniczki Adamowicz tłumaczyła, że dziadkowie mieli dysponować tak wielką kwotą, bo babcia była krawcową „dla elity”. Z kolei dziadek „przywiózł walizkę pieniędzy wracając z Niemiec z robót, gdzie u jakiegoś bauera pracował”. Ponadto dziadkowie mieli żyć bardzo oszczędnie, dostawać wysokie emerytury i odkładać pieniądze

– przypominano.

Krótką pamięć prezentują również politycy Platformy Obywatelskiej. A nie tak dawno wojowali przecież z prezydentem Gdańska.


Co za hipokryzja! Politycy POKO obwiniają PiS i media publiczne, a jeszcze niedawno sami krytykowali Adamowicza. Internauci przypominają
Czyżby nie ustalili wspólnej wersji? Jarosław Wałęsa krytykuje rządy PO w jej mateczniku, a Schetyna twierdzi, że Gdańsk jest miastem Platformy.
W obozie „totalsów” trzeszczy! Wałęsa o Adamowiczu: Może być taka sytuacja, że zostanie skazany prawomocnym wyrokiem sądu

Senat uczcił minutą ciszy tragicznie zmarłego ś.p. Pawła Adamowicza. Miejsce szefa KP @Platforma_org puste. Senatorowie, m.in . Bogdan Klich, Jan Rulewski, Sławomir Rybicki w tym czasie nieobecni. Pojawili się dopiero dwie minuty później

Warto przypomnieć, że przedstawiciele opozycji zdecydowanie krytykowali prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, a także Beatę Mazurek i Ryszarda Terleckiego za spóźnienie się na uczczenie przez Sejm tragicznie zmarłego prezydenta Adamowicza minutą ciszy. Ciekawe jak teraz zareagują na fakt, że to jej przedstawiciele nie uczestniczyli w podobnym wydarzeniu?

PK.: Prezydent Adamowicz rzeczywiście nie miał czystego konta w sprawie oświadczenia majątkowego. Podobne problemy mają również inni politycy, a ostatnio nawet są podnoszone wątpliwości co oświadczenia J.Kaczyńskiego. Jednak z drugiej strony akcje Prezydenta i rozwój miasta chyba przeważają szalę na jego korzyść.

Co do rozegrania wyborów prezydenckich w Gdańsku przez Schetynę mam też poważne zastrzeżenia. Teraz próbuje się on załapać na atmosferę wokół Adamowicza.

JG @ 78.8.155.*

wysłany: 2019-02-03 17:21

A więc posłowie mogą prowadzić działalność gospodarczą, proszę przeczytać ponownie przepis, który Pan przytoczył, ewentualnie sięgnąć do komentarzy, jeśli zachodzą w tym przypadku z pańskiej strony trudności interpretacyjne, o co akurat Pana nie podejrzewam, więc myślę że ma Pan zamiar wyciskania kitu.

PK.: otóż nigdzie nie napisałem, że nie mogą, tylko - jeśli są posłami zawodowymi - muszą ten fakt zgłosić w oświadczeniu majątkowym, a J.Kaczyński tego nie uczynił.
http://poznaj.sejm.gov.pl/sejm-i-poslowie/poslowie/uposazenie-i-dieta-poselska.html
Dalszą sprawą jest czy równoległe prowadzenie działalności gospodarczej i praca jako zawodowy poseł upoważnia go pobierania uposażenia poselskiego, ale wyraźnie jest stwierdzony obowiązek zadeklarowania działalności gospodarczej w oświadczeniu majątkowym. Oświadczenie majątkowe jest po to, by znać zasoby oraz źródła dochodu posła i czy - zgodnie z przepisami o pośle zawodowym - nie zajmuje się on innymi rzeczami albowiem poseł zawodowy (a takim jest Kaczyński) musi cały swój czas i siły poświęcać pracy jako poseł. Takie jest prawo i poseł ma bezwzględny obowiązek przestrzegania obowiązującego prawa.

Oto oświadczenie podatkowe J.Kaczyńskiego: http://orka.sejm.gov.pl/osw8.nsf/0/2B9D1CBDCFFCC856C1258278004807A3/%24File/OSW83_146.pdf
Pod cyfrą VII jest pytanie czy prowadzi działalność gospodarczą i odpowiedź: nie dotyczy. Jasne?

PK.:
P.S. ciekawe co "prawdziwi Polacy" mają do powiedzenia o tym:
https://wiadomosci.onet.pl/kraj/atak-na-magdalene-ogorek-to-byla-prowokacja/73c5w8g

xy @ 185.25.122.*

wysłany: 2019-02-04 16:40

P.S. ciekawe co "prawdziwi Polacy" mają do powiedzenia o tym:
https://wiadomosci.onet.pl/kraj/atak-na-magdalene-ogorek-to-byla-prowokacja/73c5w8g

Co mają do powiedzenia?

Ze chcieliby wcześniej dowiedzieć się co mają do powiedzenia " internacjonalistyczne lewaki" na temat udziału w prowokacji, nawet nie współpracowników, a wręcz ETATOWYCH pracowników TVN w tzw. aferze z urodzinami A. Hitlera !

PK.: chyba Pan już absolutnie odjechał. Takie bzdury opowiadać to nie tylko wstyd dla Pańskiego intelektu ale zwłaszcza hańba i bezczelne podjudzanie przez szerzenie ordynarnych kłamstw.
Ciśnie się na usta tylko jedno określenie Pana charakteryzujące: bezmyślny, chamski i arogancki zakompleksiony typas.

A najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że jest Pan żałosnym, niedocenionym, skopanym i walczącym - za wszelką cenę - o zauważenie wrakiem człowieka. Największym Pańskim problemem jest Pan sam. Wyrazy współczucia.

Żałosny Frustracie, dalszych wpisów nie publikuję, bo są poniżej wszelkiego poziomu i wyłącznie wyrazem mowy nienawiści, bo na nic innego Pana nie stać.

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść: