Paweł Kucharski

Blog

Kilka słów o mnie

Przyjechałem do Jeleniej Góry na jesieni 2006 turystycznie, na 2 dni i mieszkam do dziś.
Urok tego miejsca kazał mi tu zainwestować i rozpocząć nowe życie. Jednak jako spadochroniarz mam spojrzenie mniej nacechowane bezkrytyczną miłością rodzinną i może dlatego bardzo bym chciał, aby to miejsce wykorzystało w pełni swój potencjał. Może dlatego czasami szukam dziury w całym. Chcę jednak mobilizować wszystkich współmieszkańców do działań na rzecz odgnuśnienia, rozwoju i uatrakcyjnienia Jeleniej. Szukam zwolenników takiego myślenia.

Podziel się z innymi

| |

09.10.2018, wtorek - ta totalna opozycja

2018-10-09 09:16
No i proszę, tylko Schetyna wpadł na chwilę do Niemiec, a tu już efekty:

https://www.rp.pl/Polityka/310089905-Raport-Fundacji-Bertelsmanna-Rzady-prawa-w-ruinie.html

Kiedy przestaną wreszcie donosić na Polskę ci okropni Niepolacy, którzy o niczym nie mają pojęcia i idą ręka w rękę z tymi "zachodnioniemieckimi imperialistami", co to nie przeżyli komunizmu i stąd prawa do oceny dobrej polityki PiS prawa nie mają.

Tak trochę z tymi taśmami mi się nasunęło Watergate (1972-1974).

W USA, samo wykrycie usiłowania założenia podsłuchu opozycji doprowadziło do upadku rządu Nixona - w Polsce natomiast, nagranie przeciwników politycznych do wygranych wyborów.

Niby zaprzyjaźnieni, a jednak jak inni. A może dziś również w USA nastała dobra zmiana, bo Trumpowi żadna kompromitacja nic nie robi. Może to wpływ PAD-a?

A u nas tak to jest interpretowane:
https://wiadomosci.onet.pl/kraj/michal-dworczyk-o-dymisji-premiera-morawieckiego-teza-antypanstwowa/rl7z7qg

A tak generalnie, to zawartość taśm, choć istotna, jednak ważniejszy jest dla mnie sam pomysł podsłuchów i nagrywania, bo jest dla mnie absolutnie dyskredytujący i dla wykonawcy, i dla zleceniodawcy, a tym bardziej dla ich dysponenta.

i najważniejsze pytanie:
kto jest w posiadaniu pozostałych taśm? A jeśli to Rosjanie?

Podobno powstało ich 100, a prokuratura przyznaje się do posiadania tylko znikomej części. A reszta?
Jeśli ktoś mi będzie próbował wmówić, że się popsuły albo zostały wyrzucone do kosza lub do Wisły - nie uwierzę.

P.S. Nowy cud nad Wisłą:
"
W ostatnich ośmiu tygodniach do rejestru wyborców w Warszawie dopisało się dwa razy więcej osób niż w ciągu roku przez poprzednimi wyborami samorządowymi
To zaskakująca dynamika. Pytanie, czy nie są to zorganizowane działania mające wpłynąć na ostateczny wynik wyborów - komentuje stołeczny Ratusz
Nie dowozimy żadnych grup ludzi do Warszawy, by dopisały się do rejestru wyborców i nie organizujemy innych tego typu akcji. To absurdalne insynuacje - komentuje sztab Patryka Jakiego
Będziemy przyglądać się, czy taki proceder się odbywa i reagować, jeżeli zauważymy nadużycia - mówI nam Aleksandra Gajewska ze sztabu wyborczego Rafała Trzaskowskiego

Kontrowersyjną sytuację, jaka miała miejsce w Warszawie, opisał na Facebooku Sebastian Deptuła, mieszkaniec stolicy. - "O drogę do urzędu dzielnicy (a stoimy 200 metrów od urzędu :)) pyta mnie grupa ludzi. Okazuje się, że owa grupa to "mieszkańcy" dzielnicy, którzy idą złożyć wnioski o możliwość głosowania w miejscu zamieszkania, głosowania na Pis, bo próbowali mnie przekonywać, że Pan Jaki to tak kocha Warszawę, że będzie kraina miodem i mlekiem płynąca. Ok sobie myślę (tylko jak mieszkaniec dzielnicy, nie wie gdzie jest jej urząd?), pomogę" - czytamy we wpisie pana Sebastiana.
"Bareja do kwadratu"

Dalszy rozwój wypadków jeszcze bardziej go zaskoczył. - "I dzwoni telefon jednej osób z grupy: "hej nie mogę teraz za bardzo rozmawiać, wysadzili nas w innym miejscu i się pogubiliśmy, ale już jesteśmy pod urzędem, składamy wnioski i na kolację powinnam być już w domu. (...) Nie, nie zwiedzaliśmy, bo nie było czasu, powiedzieli, że 21 będzie czas na zwiedzanie..." Kurtyna" - kontynuuje swą opowieść mieszkaniec Warszawy." (źródło Onet)

Jak widać każda metoda jest wspaniała. Moralność PiS w Warszawie, gdzie szefem kampanii jest wysłannik z JG - muszę przyznać - dość oryginalna. Pamiętam jak mi w szkole do głowy wkładano, jak to Rzesza Niemiecka nie chcąca utracić Śląska bezczelnie postępowała tymi samymi metodami podczas plebiscytu. Jak się okazuje była to tylko ohydna komunistyczna propaganda i demagogia, dziś w ramach dekomunizacji tamte standardy nie obowiązują.

Komentarze

pinky @ 178.16.118.*

wysłany: 2018-10-11 09:32

Już taki jeden też kładł się na ziemię, aby potem prasę obiegły zdjęcia skatowanego podczas manifestacji człowieka. Proszę, podchodźmy do takich 'fejsbukowych' rewelacji z duuuużą dozą podejrzliwości....

PK.: a jakie konkretnie "rewelacje" chodzi?

pinky @ 83.26.236.*

wysłany: 2018-10-11 17:21

o tę w treści Pana wpisu: "Kontrowersyjną sytuację, jaka miała miejsce w Warszawie, opisał na Facebooku Sebastian Deptuła, mieszkaniec stolicy"

PK.: chodzi pewnie o tych nowych Warszawiaków na Targówku.
Może i pan Deptuła opisał i można mu wierzyć lub nie (zależnie od chęci), ale we wpisie są również dane Ratusza o nagłym przyroście Warszawiaków.

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść: