Paweł Kucharski

Blog

Kilka słów o mnie

Przyjechałem do Jeleniej Góry na jesieni 2006 turystycznie, na 2 dni i mieszkam do dziś.
Urok tego miejsca kazał mi tu zainwestować i rozpocząć nowe życie. Jednak jako spadochroniarz mam spojrzenie mniej nacechowane bezkrytyczną miłością rodzinną i może dlatego bardzo bym chciał, aby to miejsce wykorzystało w pełni swój potencjał. Może dlatego czasami szukam dziury w całym. Chcę jednak mobilizować wszystkich współmieszkańców do działań na rzecz odgnuśnienia, rozwoju i uatrakcyjnienia Jeleniej. Szukam zwolenników takiego myślenia.

Podziel się z innymi

| |

07.06.2018, czwartek - Prawo Kopernika

2018-06-07 12:06
Najpierw przypomnienie:
"Prawo Kopernika-Greshama - zasada mówiąca, że jeśli jednocześnie istnieją dwa rodzaje pieniądza, pod względem prawnym równowartościowe, ale jeden z nich jest postrzegany jako lepszy (np. o wyższej zawartości kruszcu), ten "lepszy" pieniądz będzie gromadzony (tezauryzowany), a w obiegu pozostanie głównie ten "gorszy""

W skrócie chodzi o regułę, że gorszy pieniądz wypiera lepszy.

Czytając rozmowę prof. Grabowskiego z Jarosławem Kaczyńskim widać, że JK już w 1994 roku stosował powyższą regułę budując PC.
Skoro żadne ówczesne elity nie były w stanie zaakceptować jego wizji polityki i wyrzucały go poza margines głównego nurtu, postanowił stworzyć własną grupę.

Zadanie nie było łatwe, bo jego środowisko polityczne składało się w tamtych czasach tylko z dwóch osób: jego samego i brata bliźniaka. Tak więc wymyślił, że - jak sam mówi - zbierze rozmaitych półinteligentów, wyrzuconych i tych o niespełnionych ambicjach i "da im szansę" zaistnienia - czyli ten gorszy pieniądz - ale tylko pod jego władztwem. Warunkiem były nie poglądy polityczne, nie profesjonalizm, nie wykształcenie, tylko posłuszeństwo i absolutne poddanie wodzowi JK. Tak powstała partia PC. Wśród tej zbieraniny, którą sam nazywa w owej rozmowie "zoologiem", mógł być wreszcie upragnionym wodzem. Wodzem, który pozyskiwał wierność poddanych zaspokajaniem ich wybujałych roszczeń, wprowadzeniem do mainstreamu zachowań oraz knajackiego słownictwa, takich zrozumiałych dla tej grupy, no i rozdawaniem kiełbasy.

We wspomnianej rozmowie JK wspomina również o tym, że z niezrozumiałych dla niego względów nie został (choć bardzo chciał) członkiem pierwszego pokomunistycznego rządu, bo uważał, że to mu zapewni trwałe zaistnienie w polskiej historii (a było to jego głównym celem) choć sam nie wiedział jakim ministrem mógłby zostać. Było mu to obojętne - chciał zostać ministrem i basta.

Te jawne niepowodzenia zrobiły z niego zżeranego wybujałą ambicją, przekonanego o swojej absolutnej nieomylności zaciekłego zgorzkniałego tępiciela elit intelektualnych i politycznych. Tak mu zostało do dziś.

Najlepszymi przykładami zastosowania Prawa Kopernika są choćby losy stadniny Arabów w Janowie i Pride of Poland (Duma Polski), które, pod miernym ale wiernym kierownictwem, stało się jedną letnich wyprzedaży promocyjnych. Czyli gorszy pieniądz wyparł - przy wydatnej pomocy JK - ten lepszy.

To wszystko wynika ze wspomnianej rozmowy, rozmowy, która ma potencjał podsłuchów od Sowy. Jednak ci, którzy zwą się dziś opozycją, nie po raz pierwszy, zaprzepaścili szansę otwarcia oczu Suwerenowi. JK przewidział to, bo wie jakiej mocy jest owa opozycja i to mu ułatwia panowanie. Opozycja i popierające ją media nie potrafią rzeczowymi argumentami zbijać populistycznych fajerwerków PiSu oraz nie zayjmują się tłumaczeniem dlaczego owe fajerwerki są dla Polski szkodliwe i dają się sprowadzić do roli nieumiejętnie trzymających gardę przed ciosami. Hasło Schetyny jakoby PiS i JK sami swoimi błędami się pogrzebią, a Naród owe błędy wreszcie zobaczy i odrzuci narrację obliczoną na kretynów, nie gwarantuje zwycięstwa i przejęcia władzy. Otóż Naród - moim zdaniem - podlewany pseudo-patriotycznymi uniesieniami i zapychany kiełbasą będzie spokojnie tolerował wszystkie kłamstwa padające z ust członków rządu, PiSowskich posłów i senatorów, bo Naród został skutecznie oduczony samodzielnego myślenia, bo Naród nasz uważa, że w bolszewizmie bezpieczniej, bo nie słyszy obrażających go i poniżających ocen wodza, bo Narodowi brakuje alternatywnej narracji i dlatego ta PiSowska - bez względu na wszelkie potknięcia - będzie się przebijać.

Tak więc musimy się pogodzić z panoszeniem się gorszego pieniądza, który wkracza w nasze życie i zaczyna dyktować wszelkie zachowania, bo tak przewidział Kopernik i to doskonale zrozumiał i zastosował Jarosław Kaczyński.

Komentarze

mietal waluś @ 159.205.116.*

wysłany: 2018-06-08 08:30

Totalny bełkot totalnej opozycji.. a co na to lekarze. ..?

PK.: poza dr. Karczewskim myślą podobnie.
Czyżby słowa Prezesa nie były prawdziwe.

Były jeleniogórski włóczęga @ 31.0.71.*

wysłany: 2018-06-08 16:32

Proste: hotel:goście:z kasą:PO

PK.: jak ktoś ma pomysł i dużo i dobrze pracuje to ma, ale niby czemu koniecznie PO?

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2018-06-08 23:29

E tam, panie Pawle u nas też coś się przecież dzieje. Prezydent nie uzyskał absolutorium. KOD się rozleciał. Inwestycje stanęły. Na Zabobrzu w szkołach piekło bo w ramach deformy okoliczne wioski dziećmi szkoły zapchały. W sądach PIS rządzi, a nie ma gdzie zamykać zbójów bo areszty zlikwidowano więc jest znów wina Tuska, itd... A, poza tym idą wybory. Politykę zohydzili, więc tłoku nie ma. Wciąż te same twarze i te same "potwarze". Policja to teraz ma opinię jak milicja i też tłoku nie ma by mundurek odziać, skoro inna praca jest. Jest o czym pisać!

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2018-06-13 12:28

Upss… z tym KODem to nie prawda. Widziałem KOD pod sądem i jeszcze istnieją. Nieliczni ale trwają. Brawa dla nich! A co panie Pawle pan sądzi o co raz ogłaszanych przetargach, które nie mogą być zrealizowane bo albo kasy albo wykonawców brakuje?

PK.: wykonawców brakuje, bo panuje boom. Brak pieniędzy na realizację przetargów to błąd ogłaszających przetargi albo - bliżej mi nie znana - kalkulacja na przyszłość, bo te pieniądze może nadejdą, może są obiecane, może jakieś przesunięcia w budżecie.

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść: