Paweł Kucharski

Blog

Kilka słów o mnie

Przyjechałem do Jeleniej Góry na jesieni 2006 turystycznie, na 2 dni i mieszkam do dziś.
Urok tego miejsca kazał mi tu zainwestować i rozpocząć nowe życie. Jednak jako spadochroniarz mam spojrzenie mniej nacechowane bezkrytyczną miłością rodzinną i może dlatego bardzo bym chciał, aby to miejsce wykorzystało w pełni swój potencjał. Może dlatego czasami szukam dziury w całym. Chcę jednak mobilizować wszystkich współmieszkańców do działań na rzecz odgnuśnienia, rozwoju i uatrakcyjnienia Jeleniej. Szukam zwolenników takiego myślenia.

Podziel się z innymi

| |

21.10.2010, czwartek

2010-10-21 19:15
Drogi 30-latku. Owszem, przynaję się, mam problem z Prezesem. Ale to nie kompleks, to strach przed jego sprawnością oraz przed jego bezkrytycznymi wyznawcami. Ta grupa ludzi, to ci, którzy będą blokować nowe i nowatorskie pomysły na skalę europejską. Oni tkwią bowiem ciągle w głębokim XX wieku. Jeleniej natomiast potrzeba radykalnej zmiany strategii. To, czego próbowano przez ostatnie 20 lat dało dotychczasowe i widoczne na każdym kroku efekty - obdrapane kamienice, niewystarczającą ofertę miejsc pracy, ucieczkę młodych, brak kina, brak struktury turystycznej, dziurawe drogi, brak połączeń komunikacyjnych, spadającą atrakcyjność miasta, itp., itp. Samym zaklinaniem rzeczywistości i opowiadaniem, że wszystko jest cacy nic nie załatwimy. Tu trzeba nowej, spójnej koncepcji i to nie w wymiarze samego miasta, bo taka nie ma szans powodzenia, tylko w wymiarze regionu, wszystkich gmin Kotliny. Trzeba wyciągnąć wnioski z planów nas dotyczących, opracowywanych w Warszawie. Trzeba wybrać czy chcemy dać się zepchnąć do roli zapomnianego skansenu, czy chcemy się rozwijać i jeśli to ma być skansen (co jest pewną koncepcją), to musi on być budowany konsekwentnie i na miarę XXII wieku, tak, by przyciągnąć turystę o różnej zasobności portfela, przyciągnąć inwestorów, stworzyć miejsca pracy i podnieść poziom życia wszystkim mieszkańcom. To, czego potrzeba Kotlinie, to nie adaptacja polityki poprzedników przez jej cyzelowanie i drobne korekty. Nam potrzeba nowego otwarcia, nowych, śmiałych planów. Nowe władze miasta muszą się zachować jak zarząd obejmujący upadającą firmę w celu jej rewitalizacji i ponownego wprowadzenia na rynek. Metoda kroczków nic tu nie da, bo inni stawiają kroki nas pozostawiając w tyle. My musimy iść prynajmniej w tym samym tempie co Wrocław, Sopot, Orłowo, Elbląg czy Poznań. Nowa władza musi rzucić wizję i zjednoczyć wszystkich wokół jej realizacji. Wizja musi być odaważna, ale również zrozumiała dla ludności. Napewno znajdą się jej krytycy, jednak zadaniem jest nie budowanie z nimi małych kompromisów, lecz konsekwentna realizacja zbudowanego planu.

Komentarze

ble ble @ 78.8.58.*

wysłany: 2010-10-22 11:10

mdłe to jedzenie, które Pan proponuje, ani w nim krzty soli, ni pieprzu, no pieprzenia może więcej, taki fast food na miarę mak donalda no to plusk

Ramolek @ 82.177.169.*

wysłany: 2010-10-22 14:11

Panie Pawle, a tak konkretnie to co robic? Na kogo glosowac i dlaczego? Kto ma takie koncepcje (wizje) i plan dzialania? Ja niestety oprucz poznania nazwisk, i urody kilku panow z brzuszkami i jednej calkiem ladnej pani posel nic nie wiem o ich propozycjach. Znowu wybierzemy wg urody i lubienia lub nie prezesow. Ale chyba tym razem te wybory beda beze mnie. Faceci z brzuszkami i panie po 50-ce mnie nie interesuja.

gość2 @ 78.8.232.*

wysłany: 2010-10-22 14:47

A kto nie ma problemu z Prezesem? tylko chyba sam Pan Prezes...

30-latek @ 78.8.230.*

wysłany: 2010-10-22 15:00

To co Pan napisał można ująć maksymalnie w dwóch zdaniach, reszta to pustosłowie, z którego wyborczy populizm aż kapie. Do tego irytująca jest Pana (nie)świadomość, że ta "nowa władza", której wizję Pan proponuje i z której kandydatami idzie Pan w jednym szeregu, jako kandydat w nadchodzących wyborach, to de facto właśnie ci ludzie (z Zawiłą, Czernow, Grochalą na czele), którzy co najwyżej osiągnęli - jak sam Pan przyznaje - "przez ostatnie 20 lat dotychczasowe i widoczne na każdym kroku efekty - obdrapane kamienice, niewystarczającą ofertę miejsc pracy, ucieczkę młodych, brak kina, brak struktury turystycznej, dziurawe drogi, brak połączeń komunikacyjnych, spadającą atrakcyjność miasta, itp., itp.". W takiej sytuacji rodzi się zatem pytanie, czy będąc wciąż jeszcze dosyć krótko jeleniogórzaninem zdaje Pan sobie z tego sprawę, czy też właśnie uprawia Pan jedynie tanią propagandę, wspierając się jedną nogą na negatywnym elektoracie PiS'u, a drugą na pobożnych życzeniach i wciskaniu kitu, że Ci, którzy przez ostatnie 20 lat pogrążali Jelenią Górę, teraz nagle się obudzili i wybiją ją na wyżyny...

Leciwa @ 79.186.46.*

wysłany: 2010-10-23 08:47

Sądzi Pan, że Marcin Zawiła, były ojciec chrzestny koalicji Unii Wolności z SLD - to właśnie taki błyskotliwy manager? To jest dopiero odgrzewany trzeci raz kotlet (Unia Demokratyczna, Unia Wolności, Platforma Obywatelska)! Szlak bojowy jak spod Lenino...

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść: