Paweł Kucharski

Blog

Kilka słów o mnie

Przyjechałem do Jeleniej Góry na jesieni 2006 turystycznie, na 2 dni i mieszkam do dziś.
Urok tego miejsca kazał mi tu zainwestować i rozpocząć nowe życie. Jednak jako spadochroniarz mam spojrzenie mniej nacechowane bezkrytyczną miłością rodzinną i może dlatego bardzo bym chciał, aby to miejsce wykorzystało w pełni swój potencjał. Może dlatego czasami szukam dziury w całym. Chcę jednak mobilizować wszystkich współmieszkańców do działań na rzecz odgnuśnienia, rozwoju i uatrakcyjnienia Jeleniej. Szukam zwolenników takiego myślenia.

Podziel się z innymi

| |

10.10.2010, niedziela

2010-10-10 13:07
Nareszcie wysoki rangą przedstawiciel Kościoła pogroził Prezesowi. Jego wypowiedzi już od dawna coraz bardziej szkodzą Kościołowi. Jeśli część hierarchii przestanie go popierać, to spadnie do roli przedstawiciela tylko skrajnie ortodoksyjnych wyznawców i poparcie kierowanego w tym stylu PiSu spadnie do poziomu poniżej poparcia dla SLD. Może to znak, że musi się Prezes opamiętać, a może, że już chce zejść ze sceny. W każdym razie obecna kampania wcale nie wskazuje na chęć przejęcia władzy, a raczej pozostania w roli bezkarnie podgyzającego opozycjonisty. Jedynym ruchem wskazującym na chęć autentycznego zaistnienie jest wysunięcie Bieleckiego na kandydata na fotel prezydenta Warszawy. Ale ten biedny kandydat robi co może, aby uwolnić się od piętna wyznawcy PiSowskiej dotkryny. Inni kandydaci PiSu też wolą unikać szyldu PiSowskiego i to jest wyraźna odmowa akceptacji Kaczyńskiego widzenia świata. Ta sytuacja komplikuje wyborcy sytuację, bo może się okazać, że pozornie niezależny kandydat jest krypto PiSowskim. Także pewność, co do środowiska popierającego będzie się miało tylko w wypadku kandydatów z list partyjnych. Opowieści Bieleckiego, że samorząd nie zna barw partyjnych wpisują się właśnie w ten tok rozumowania i są tylko częściowo prawdziwe - praktyka pokazuje coś innego. Bielecki, jako silna osobowość może sobie na niezależność pozwolić bez strachu przed prezesowskimi połajankami. Tak więc uwaga wyborcy nie dajcie się uwieźć pseudo ponadpartyjnym lub pozapartyjnym kandydatom. Wymagajcie na spotkaniach zdeklarowania się, co do opcji partyjnej, aby później nie było niespodzianki.

Komentarze

mix @ 83.16.150.*

wysłany: 2010-10-11 10:22

Pańska nadzieja na szczery gest kościoła wobec prezesa jest śmieszna.
Zyje Pan już kilka lat w tym kraju i nie potrafi Pan wlaściwie ocenić
chwili slabości albo kolejnej zagrywki ze strony episkopatu.
To wszystko co dzieje sie z inspiracji pissu lub wokól tej partii to
małość i cynizm do kwadratu. Niestety to sie nigdy nie skończy.
Zagmatwamy sie w tych wojenkach do ostateczności.Niestety w tym prawie 40 milionowym kraju nie ma prawdziwych elit .Tylko prywata i tony żółci i smród. Dlatego olać wybory i pakować się. A ci co pozostaną niech się zażrą na śmierć.

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść: