Paweł Kucharski

Blog

Kilka słów o mnie

Przyjechałem do Jeleniej Góry na jesieni 2006 turystycznie, na 2 dni i mieszkam do dziś.
Urok tego miejsca kazał mi tu zainwestować i rozpocząć nowe życie. Jednak jako spadochroniarz mam spojrzenie mniej nacechowane bezkrytyczną miłością rodzinną i może dlatego bardzo bym chciał, aby to miejsce wykorzystało w pełni swój potencjał. Może dlatego czasami szukam dziury w całym. Chcę jednak mobilizować wszystkich współmieszkańców do działań na rzecz odgnuśnienia, rozwoju i uatrakcyjnienia Jeleniej. Szukam zwolenników takiego myślenia.

Podziel się z innymi

| |

05.10.2010, wtorek

2010-10-05 21:03
Szanowny Syrgiuszu, z tą kasą, to chyba nie końca tak. Udowodniono, że wielokrotnie powtarzana informacja, niezależnie od jej prawdziwości i wartości, zaczyna samodzielnie funkcjonować. Po pewnym czasie już nikt nie pamięta jak powstała i kto jest jej autorem - zaczyna istnieć jako obiektywny fakt. Dlatego wielu polityków rzuca niczym nie poparte sugestie, bo wiedzą, że to wystarczy, aby np. komuś łatkę przypiąć lub tezę podważyć. Dlatego niezmiernie ważne jest aktywne słuchanie i analizowanie każdej wypowiedzi i nigdy nie przyjmowanie na wiarę, tylko dlatego, że mądry powiedział. Żaden, lub prawie żaden prawdziwy polski polityk nie mówi bez podtekstów i bez podwiązania sytuacyjnego. Taka jest tu scena polityczna, a odbiorca nie zawsze ma czas wszystko do dna przetrawić i pozostaje w przestrzeni tylko to powiedziane i powierzchowne. Na takiej strategii opiera się siła i wiara wszystkich populistów i demagogów. Z taką rzuconą myślą ogromnie trudno walczyć, bo jest ona nie wykończona i nie udokumentowana. Z rozpaczy więc często też w odpowiedzi sięga się po broń demagogiczną. I robi się jarmark i zaufanie do dyskutujących maleje. Ponieważ często brak chętnych do dyskursu na pewnym poziomie, bo pan Kurski był tylko wyrazicielem przekonania większej ilości polityków, poziom ów obniża sie do wymiaru zrozumiałego dla bardzo preciętnego odbiorcy. Nie tylko polska historia pokazała, że nie zawsze wygrywają rozsądnie mówiący, ale prawie zawsze - rzucających chwitliwe hasła i smaczne obietnice, bo ów bardzo przeciętny odbiorca nie posiadł bowiem aparatu do dogłębnej analizy powiedzianego i popiera to, co mu się spodobało.

Komentarze

Leciwa @ 83.5.63.*

wysłany: 2010-10-06 08:13

Wnioski naukowe odnośnie "wielokrotnie powtarzanej prawdy", które Pan przytacza, sformułował dr Joseph Goebbels - niemiecki minister propagandy... Mam Pan jeszcze jakieś fajne cytaty?

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść: