Paweł Kucharski

Blog

Kilka słów o mnie

Przyjechałem do Jeleniej Góry na jesieni 2006 turystycznie, na 2 dni i mieszkam do dziś.
Urok tego miejsca kazał mi tu zainwestować i rozpocząć nowe życie. Jednak jako spadochroniarz mam spojrzenie mniej nacechowane bezkrytyczną miłością rodzinną i może dlatego bardzo bym chciał, aby to miejsce wykorzystało w pełni swój potencjał. Może dlatego czasami szukam dziury w całym. Chcę jednak mobilizować wszystkich współmieszkańców do działań na rzecz odgnuśnienia, rozwoju i uatrakcyjnienia Jeleniej. Szukam zwolenników takiego myślenia.

Podziel się z innymi

| |

03.10.2010, odpowiadam Moherowi

2010-10-03 23:07
Najłatwiejszą postawą jest zwalenie swoich niepowodzeń na patologiczność rodziny lub brak kasy. O to właśnie chodzi, by się patogizmom nie podporządkować i nie ograniczyć się do zadroszczenia tym, którzy jeżdżą większym autem samemu stojąc pod sklepem wielobranżowym. Szanowny Moherze, miast bronić tych naznaczonych pochodzeniem zdopinguj siebie i ich do zerwania z tym, co ich ciągnie na dół. Niech sobie wyznaczą cele i niech je realizują, a wówczas poza fascynowaniem się kutasami w ręku Palikota posłuchają o czym on mówi i co chc...

niedziela, 03.10.2010

2010-10-03 13:56
Panie wyborco drogi, część winny za marny stan swojej sakiewki ponosi się samemu. Pisze Pan o obserwacji otoczenia i ludzi, nawet tych najbiedniejszych. To to stwierdzenie jest właśnie wynikiem tych obserwacji. Trzeba zmienić nastawienie z biernego i żądaniowego na aktywne. PRL już był i nawet Kaczyński ani Lepper go nie dadzą rady przywrócić, choćby nie wiem co obiecywali. A na wybory, to warto i na bosaka, bo tam się roztrzyga również i Pańska przyszłość i zamożność. Może tym razem boso, ale dzięki temu już za 4 lata w porządny...

sobota, 02.10.2010

2010-10-02 10:22
I już październik, wybory tuż tuż, a tu ciągle o sprawach błachych. Brak dyskursu politycznego na poziomie państwa demokratycznego. PO dało się (myślę, że z zadowoleniem) wciągnąć w utarczki demagogiczne i interpretacyjne. Wielcy publicyści i myśliciele partyjni zajmują się rozwikływaniem pokrętnych wynurzeń Prezesa. Zupełnie jak z Pytią - on coś mówi, a potem sztaby specjalistów interpretują co chciał ON przez to powiedzieć, bo to, co szary Kowalski zrozumiał okazuje się być fałszywe, bo ON, Prezes - w swojej oświeconej mądrości...

poniedziałek, 27.09.2010

2010-09-27 11:09
Droga wróżko, nie uciekłem od służby zdrowia z powodów PR-owskich. Jest to temat rzeka, ale dla specjalistów. Zgodnie z moimi zasadami życiowymi, nie staram się wiedzieć wszystkiego o wszystkim. Mądrością menadżera jest umiejętność korzystania z wiedzy specjalistów. Uwaga - napisałem korzystania z niej, co nie znaczy ślepemu jej zaufaniu. Ta sama metoda dotyczy prezydenta miasta. On ma koordynować, wytyczać kierunki i określać priorytety. Realizacja i detalizacja tych zadań powinna być opracowywana przez specjalistów, bo nawet na...

niedziela, 26.09.2010

2010-09-26 12:47
Tydzień był obfity w rozmaite zajęcia, więc z czasem na blog było słabo. Tak więc dopiero dziś znów jestem. Najpierw odpowiedzi na komentarze. 1. Najłatwiej powiedzieć, że wszystko mafia, korupcja i klesiostwo, schować głowę w piasek, tyłek wystawić na cięgi i udawać, że deszcz pada. Dzięki takiej postawie - niestety ogromnie w narodzie popularnej - mamy jak mamy. Te same siły zabraniają wielu współobywatelom aktywnego udziału w wyborach. To błąd, bo ci, którzy nie wrzucili swojej kartki do urny nie mają prawa potem utyskiwać...